Eda...buziaki
Tak ogród to najlepszy lek na psychikę , po ostatnich moich wyczynach na rabatach wiem że dobry dla stawów nie jest...ups w ogrodzie jednak jest cieżka praca fizyczna tyle że nam się chce i chce bo w ogrodzie jest życie takie piękne
a teraz
Tak Asiu, sama hodowalam, no dobra... moja siostra miala lepszą rękę, ale fakt wsadzalyśmy je , jak bylyśmy male, jakieś 25 lat temu, i pomuśleć , ze z malego patyczka takie coś fajnego wyroslo...
Iwona to dopisuję się do klubu pie...kowego... U mnie na każdej rabacie powtykane, poupychane... Generalnie jakoś od tygodnia niezadowolona jestem i coś mi nie pasuje. Jesienią będą roszady...
A tu masz mój busz - widok z okna sypialni dziś rano...
Przepraszam, że tak zamilkłam ale ten czas ogrodowy mocno się zrobił - tak naprawdę można było robić wiele różnych prac po 14 maja czyli po ostatnim przymrozku.
Ciesze się z naszego spotkania i dopiero teraz do mnie dociera że sobie nie pogadałyśmy - jak ja głupia w lilaki sie wgapiłam, ja wąchacz jestem odużyły mnie.
No i pomyśleć że byłyśmy o krok od Twojego ogrodu ehh...
Bardzo mnie ta wyprawa i spotkania dobrze nastroiły, że już bez marudzenia wpadłam w ogród
Mam fazę na szare
czyściec i starzec - starzec własna produkcja i przezimował i bogini uwielbiam