Chcę pokazać Wam jak dziś wyglądała moja przyszła rabata przy altanie. Część zrobiłam już wcześniej,chyba w maju a reszta czekała na mojego M bo trzeba było usunąć jałowce,które tam rosły.
Krajobraz jak po bitwie
Przepraszam za jakość zdjęć ale na szybko z telefonu bo ciemno się już robiło.
Po dzisiejszym dniu przyżekłam sobie źe nie wsadzę już w ogrodzie żadnego jałowca. M musiał traktorkiem wyciągać je z ziemi bo normalnie nie dało się wykopać. Aż dziwię się ,źe M nie zostawił tej roboty w połowie. Obiecuję już nie narzekać na M,bo to złoty człowiek
Na specjalne życzenie przemiłych ogrodniczek dzisiaj będą fotki. Dobrze żeście mnie zmobilizowały bo wątek powoli umiera.
Specjalnie dla Was mój niezawodny Alchymist
Padam na ..., zarobiłam się jak dzika śfiniaaa
Nie mam siły butelki podnieść
Odchwaściłam moje pole poprzesadzałam roślinki
Przycięłam tujki (sprzątać będę jutro) zdjęcie w trakcie prac
I takie tam male co nieco
Ziołownik pod oknem
Róża Lions Rose
Danusiu bardzo mi przykro z powodu taty Składam Ci kondolencje, przepraszam, że dopiero teraz, ale nie zaglądałam kilka dni do Ciebie. Pięknie napisałaś, że "odszedł oglądać boskie ogrody"... Z pewnością jest teraz w cudownym miejscu i spogląda na Was z czułością z góry Macie teraz swego anioła, który czuwa nad Wami. Przytulam serdecznie.
Basiu dziękuję serdecznie.
Kochana nie przepraszaj, przecież każdy z nas ma swoje życie i zajęcia.
Czuję Jego wsparcie.
Ciężko się pogodzić ze stratą i zapełnić pustkę, jaką po sobie pozostawił, jednak próbujemy żyć.
Jedyny pozytyw to to, że już Go nic nie boli i nie cierpi.
Mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy...
Byłam dzisiaj chwilę na ogródku i załapałam takie cudo
W poniedziałek zdaję klucze.
Czas zacząć wszystko od nowa...
Nowym nabytkiem jest też wrotycz haradjana. Bardzo ładnie stalowy, będzie pasował na siną rabatę gdzie ciężko mają przezimować czyśćce.. zobaczymy czy to da radę.