kuklików w ubiegłym roku wreszcie nie przesadzałam i mają się lepiej
mam nadzieję, że żeleźniak uraczy mnie więcej niż jednym kwiatem, jak to było w ubiegłym roku
zrobiło się ciasno i o to chodzi, żeby chwasty nie miały miejsca
i pierwsze bodziszki
Dzięki piękne Cieszę się, że zaczynam jakos niektóre juz rozpoznawać
Zięby narobily niesamowitego rabanu kiedy podeszłam pod drzewa. Bylo ich kilka, denerwowały się, krzyczały głośno, ostro, mimo, że stałam nieruchomo.
Może mają tam gniazda?
Droździk codziennie po poludniu przylatuje na pobliski dąb, śpiewa niesamowicie, slychać go w domu nawet przy zamknietych oknach Przyznaję, śpiewa przepieknie
bawiłam się programem ,jeszcze marnie mi idzie ,takie coś mniej więcej mam na myśli ,tylko wszystko takie duże mi się wydaje na mój mały przedogródek ,co myślicie ?
tulipany ciągle te same, bez wykopywania powtarzają
kamasje pod judaszowcem zagęściły się i chyba już w tym roku będę musiała je przesadzić
brunnery odmianowe wreszcie w tym roku widać, bo te zwykłe rosną i sieją się jak chwasty, zresztą bardzo je lubię i traktuję jako zamiennik niezapominajek, których po kwitnieniu nie trawię
Kasya, jakie kompleksy!
Nie mam już dzieci na stanie, nie chce mi się już zwłóczyć w celu poszukiwania coraz to bardziej atrakcyjnych wrażeń. Dobrze mi w tym obranym miejscu na ziemi. Mogę więc sobie spokojnie i bez napinki działać w ogrodzie. Inaczej by to wyglądało, gdybym jak kiedyś, miała dwoje dzieci, z którymi trzeba odrobić lekcje, dać im jeść i jeszcze zapewnić harmonijny rozwój.
Jak to ładnie określiła kiedyś Kuklik: wszystko, czego na tym etapie życia potrzebuję, to dom pełen książek i ogród. Mnie wystarczy do pełni szczęścia.
Kanty są pracochłonne tylko w pierwszym roku ich robienia. Potem to szybka robota.
Takich miałam gości w ogrodzie
Mazurek, chyba droździk, a potem to nie wiem. Może na trzecim zdjęciu to jest zięba ? A na czwartym to nie mam zielonego pojęcia Idę po Bogdzię .
Angelika, nie wiem na której stronie, w każdym bądź razie gdzieś w okolicach lipca/sierpnia są chyba najpiękniejsze
Ale wiesz co .. za moment będą nowe
edit: dla Ciebie malutkie wspomnienie zeszłego lata
Każda roślina zielona nada się na gnojówkę. Niektóre z nich mają w sobie dodatkowe coś w postaci mikroelementów. To już kwestia znajomości biochemii.
Trzeba by spytać Mazana o teoretyczne uzasadnienie (chyba, że już to zrobił)
Moje rodki dostawały w zeszłym sezonie tę z mniszka.