Nowa azalia, która rozwinęła w końcu pąki - Northern HiLights
Otrzymana w prezencie hortka i obok orlik, którego ostatnio sobie kupiłam
A do kompletu rodek ( na żywo ciut ciemniejsze ma płatki)
No i prawdopodobnie Loreley - fajnie zmienia się kolor kwiatów w czasie - teraz wygląda tak - zresztą widać, że ma kwiaty w różnych stadiach i się różnią kolorem
Tulipanów planuję w przyszłym roku duuużo więcej. Ze względu na duży obszar i to że nie mam zamiaru co roku wykopywać cebul- poszukuje w tej chwili na forum tulipanów, które powtarzają kwitnienie w latach kolejnych.
Prawie wszystko posadzone - ale na tych wielkich rabatach, pod tymi wielkimi drzewami zniknęło i prawie nie widać
Bo to prawda z tą trawą
Mili (moja sunia) przestała jeść, wczoraj miała podaną kroplówkę, dziś zastrzyki wzmacniające, resztę nieprzyjemności pominę. Pomiziałam
Gosiu dzis cały dzień myślałam ze musze do Ciebie zajrzec , fajnie ze Ty zajrzałas do mnie. No cóz ja mam nadzieje ze w nastepnym roku bedzie super jesli w tym jest tak byle jak.U mnie nie ma reguły te same gatunki jedne pomarzły inne kwitna. W tym roku sprawdziła sie zasada ze powinny rosnac w delikatnym cieniu drzew bo własnie te przetrzymały najlepiej i wszystkie największe. Buziaki dla Ciebie i Krzysia.
Na ostatnim zdjeciu widac że 1/3 krzaka kwitnie a 2/3 zmarznięte.
Posadziłam prawie wszystko , został 1 cis co chciałabym go na stożek uformować, 1 RH i 8 hortensji, które niby mają miejsce, ale coś mi się odwidziało
kolejna lista chciejstw już gotowa - w najbliższym czasie ruszam na łowy , ale najpierw mus pozbyć się chwastów i troszkę uładzić ten rozgardiasz po sadzeniu.
Roślinek niby dużo, ale jak posadziłam to jakiejś diametralnej zmiany nie zauważyłam. A na zdjęciach to już w ogóle porażka - wcale ich nie widać. Chyba dla poprawienia humoru muszę sięgnąć po zdjęcia z 2013 roku.
Ja tez miałam takie miejsce jak nie wiedziałam co gdzie posadzić to właśnie tam lądowały,u mnie akurat przy murku
Czasem na takie " szkoda wyrzucić" wychodzi fajna rabata jak u Ciebie
Witam, przejrzałam cały wątek i nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi na mój problem z sosnami górskimi w odmianie 'Benjamin'. Problem jest w moim odczuciu duży gdyż takich sosen mam posadzonych około 50 sztuk a 4 w przeciągu wymarły nagle i obawiam się że kolejne sztuki też cierpią na to samo gdyż niektóre pędy w niektórych sztukach też zaczynają przybierać brązową prawie pomarańczową barwę. Jeżeli ktoś z Państwa jest w stanie podpowiedzieć to byłabym bardzo wdzięczna. Dodam jeszcze, gdyż może jest to istotne, że wymarły mi też 2 jałowce połóżące a kolejne maką też rdzawe pędy. Nie umieszczam tu zdjęć tych jałowców, żeby nie dostać reprymendy ale fakt ten może być istotny dla kogoś kto chciałby mi pomóc.
Jestem zachwycona bodziszkami. Błyskawicznie się rozrastają i zabierają miejsce potencjalnym chwastom. Do jesieni chyba się "zabodziszkuję". Chyba, że coś równie fajnego znajdę
Kurczaczki, zdjęcia nie mogę dodać...o, już