A kysz Zimni Ogrodnicy!!! Maciek pookrywał magnolie, grujeczniki i dęby. Kwitnące truskawki i rozsady pod ciepłymi kołderkami. Czekamy na ocieplenie...
Roślinki na poprawę humoru
Zawilce, bodziszki, floksy, pysznogłówki, dziewanny... Tym razem ze sprawdzonego źródła
Patriot chyba nie mam głowy do nazw
To jest północno zachodnia strona , wiec sama nie wiem , myślałam o białych jeżówkach , o trawach zresztą tez , ale nie chce napackać , wystarczy ,ze cały bok domu mam misz-maszowy - nie mam pomysłu jeszcze , narazie zasiadłam u Ciebie tu jeszcze leżała szmata , żeby trawę szybciej uzyskać , ale pieronica moja ją cały czas rozwalała
A tak ogólnie to chciałabym tam jednakowe iglaki wsadzić , może jakieś kulki ? Ale pozostało mi tyle po reorganizacji boku domu i płotu tarasu , wiec wkopałam z przodu , najwyżej znowu będę przesadzać ,
witam
posiadam działkę i mam posadzone tuje szmaragd a przed nimi około 1,50 metra krzewy (rododendron, hibiskus, magnolia i azalia) tak pomyślałam ze miedzy nimi posadzić jeszcze jakieś roślinki ale nie wiem co tam by się dobrze komponowało może ktoś ma jakiś ciekawy pomysł. Dziękuję za rade i czekam na podpowiedz oraz sugestie jak to mozna zagospodarować
Basiu niestety ostatnio skacze. W zeszłym tygodniu było kiepsko.
Stres mnie dobija...
Widać światełko w tunelu, dzisiaj coś przebąkiwali o wypisie w piątek
Przeprowadzka idzie jak krew z nosa.
Dopiero malowanie, a chcę jeszcze wymienić podłogi i kaloryfery.
Nie wiem na ile tam zostanę, więc muszę się jakoś urządzić
Co do budowy nic pewnego, urząd zwleka i stale przekłada terminy. Mnie to już doprowadza do szału, ileż można czekać?
My już 3 rok, a działki obok nas od 2012... to nie wróży nic dobrego.
Myślę do kogo by się tu zwrócić żeby ich trochę pogonić.
Liczyłam na ten termin listopadowy, ale przy ostatniej wizycie w urzędzie Pani kazała pytać o szczegóły najwcześniej w przyszłym roku, w okolicach czerwca ...
Brak mi słów
Jeszcze nie wiem co będzie:/
Fajnie, że pokazujesz to magiczne miejsce, mam sentyment do niego i koniecznie muszę pojechać. Oj, tylko ciągle brzydka pogoda.Trawnik jak na polu golfowym Trawa lubi wodę a tej nam tej wiosny nie brakuje.Pozdrawiam i życze nam ciepłej nocy
Piękna kalina, czy to ta pachnąca?
Kasiu te nikomu nie potrzebne przymrozki zrobiły wiele szkód w ogrodach i sadach, ale nie możliwym jest cale ogrody okrywać
są rośliny, które sobie poradzą ale są i takie z którymi będziemy musieli się pożegnać,
tak jak ktoś roztropnie powiedział: będą miejsca pod nowe, jeszcze piękniejsze nasadzenia i tego się trzymajmy
Chwasty są, głównie mniszki i osty. Wyciągam je tym rozwidlonym szpikulcem, którego Ci polecałam w zeszłym roku. Czasem sypię korę, w tym roku nawet dość sporo poszło na nowe rabaty, ale to bardziej w celu rozluźnienia gleby niż przeciw chwastom. Jakoś mi wygodniej pielić na rabatach bez kory. Mulczuję skoszoną trawą. Ziemia robi się taka fajna.
Dąbrówka zaakceptowała okolice brzozowej. Będę jej tam upychać więcej.Testuję, co tam przeżyje bez nawadniania. Pewnie kleszczom się uda.
Czosnki Krzysztofa zakwitną lada dzień. Kwitną berberysy. Ależ mają urokliwe kwiatki. Odkryłam je dopiero w zeszłym roku. Te kwiatki. Nie wiedziałam, że berberysy kwitną.Ognista rabata mi się zrobiła niechcący.
I warzywnik. Widać deskę do wyznaczania linii równoległych wysiewów.
Kasiu dziękuję
Ja stale coś szabruję i wreszcie nowy ogród jest gęsto obsadzony, tak jak lubię.
Czasami tak się zdarza, mam wrażenie że łatwiej przenieść się do większego.
W moim wypadku ogród dużo większy, za to dom połowę mniejszy
Ciekawe, czy w ogóle powstanie?
Ostatnio nic mi się nie chce.
Nawet mi przemknęło przez myśl żeby nowy też sprzedać...
Jak będę znała chętnie pomogę, ale przyłączam się do wpisu Izy załóż wreszcie swój wątek
Kamilka, sprawdzałam sytuację z zeszłego roku. Już była susza i trzeba było podlewać. W tym roku wreszcie mam zielony trawnik, a rośliny rosną.
Rozchodniki i limki
Imperata na frontowej
Rondo
I zbliżenia (naparstnice mnie zaskakują- to będą jakieś mutanty)