Widziałam w Mai w ogrodzie, że kobieta sadzi pomidory w kastrach.. stwierdziłam, że nie głupi może pomysł.. agro na spód, kasty i doniczki.. ziemia nasypana i posadzone. testujemy.. a pomocnik spisał się na medal Pracował równo i cały czas.. nawet łopatę zażądał taką jak mam ja i rękawice.. Łopata do niczego, ale dla trzylatka jak prawdziwa Przy plastykowej była awantura ..
Moja kochana córcia lat 8 pomagała mi dziś w ogrodzie. Przycinała liście czosnków, pieliła.
Na koniec dnia styranej matce przygotowała taką pyszną kolację na tarasie Kocham te jej kanapki!
Oj Halinko sprytne i mądre te zwierzaki . Właśnie przed chwilą pisałam Gosi jak obserwowałam pierwsze lekcje latania dawane przez rodzica szpaka swoim dzieciom
Tulipany w pełni kwitnienia, choć mam również takie, które są jeszcze w pąkach Jeżeli nie będzie wielkich upałów to myślę, że jeszcze ze dwa tygodnie tulipany będą cieszyć moje oczy
Hiacynty trochę podlałam gnojówką z pokrzyw (została mi z poprzedniego roku) wczesną wiosną, gdy zaczęły wychodzić z ziemi.
Może za płytko sadzisz, a może mają twardą zbitą ziemię? Hiacynty nie lubią też głębokiego cienia
Tak Aniu mam - hortensje i byliny (szałwie, jeżówki, rozchodniki) oraz miejsce na jednoroczne
...oczywiście bukszpany i żurawki itp itd
ale teraz królują tulipany
Ogród nabiera kształtów. Dosłownie Udało się w końcu ruszyć z tematem ścieżki wzdłuż domu, opaski i miejsca na ławeczkę. Przyznam, że motorki wiadomo gdzie nam się chyba odpaliły, bo realnie czasu na działanie mieliśmy dość niewiele, biorąc pod uwagę, że wczoraj 3/4 dnia spędziliśmy na sztafecie maratońskiej, a dziś pół dnia na komunii. Pewnie wszystko dlatego, że dzieciaki dzielnie pomagały - głównie wozić kamyczki swoimi taczkami
Uprasza się o pomijanie wzrokiem ogólnego bałaganu, sił na sprzątanie już nie starczyło.
W trakcie
I po
Teraz jeszcze pozostaje uzupełnienie roślin na froncie i wysypanie odpowiednio puzzli kamyczkami/korą. Nie mogę się doczekać!
Pierwszy dzień ciepły, pierwszy nie pada od niepamiętnych czasów.. pomidory posadzone, deski trochę warzywnika podniesionego wymalowane.. ale miałam pomocnika W pełnej synchronizacji..
No cóż Gosia takie są niestety prawa natury...
Dzisiaj miałam okazję obserwować jak szpak próbował wywabić swoje młode z gniazda. Stary szpak podlatywał z dżdżownicą do budki, a gdy młode z piskiem wychylały swe dziobki on nagle odlatywał z wijącym się jedzonkiem na sąsiednią gałąź i czekał, który z młodych pierwszy się odważy