Wszyscy byliśmy zachwyceni Durdle Door i Hedgestone, w to drugie miejsce jechało się piętrowym autobusem i można było podziwiać z pięterka widoki okolicznych pól porośniętych rzepakiem po horyzont, a dodatkowo jeszcze w trakcie przejazdu wyszła tęcza nad tymi polami, taka jakiej jeszcze nigdy nie widziałam, dosłownie miało się wrażenie, że można wejść w miejsce, w którym się zaczynała.
Takie fotki udało mi się zrobić telefonem przez szybę, ale daleko im do tego co oczami można było ogarnąć
Tato zrobił mi też trzy podpory (żałuję, że chciałam tylko trzy...) Powiedziałam, że chcę na róże. Ale chyba za toporne na nie. Bardziej pasują mi do warzywniaka.
Dużo mam tego wszystkiego, to fakt, ale ja lubię tak nadźgane . Ewuniu tak, mam dwa takie mini oczka, a marzy mi się takie zwykłe jeszcze, w sensie wykopane w ziemi. Nawet miejsce na niego mam zostawione .
w tym kamionkowym mieszkają dwie rybki, a w tym w balii kijanki
Dzięki Ewciu. Cieszę się bardzo z tego oczka, tym bardziej, że ten kącik był trudny do zagospodarowania. Wcześniej stało tam stare krzesło z koszem z pelargoniami, a teraz zdecydowanie bardziej mi się podoba . Cieszę się, że klonikowi nic poważnego nie dolega . To jak nie masz dość tulipków, to proszę bardzo - specjalnie dla Ciebie