Iwa ( pozwolisz że będę tak mówił jakoś mi szybko do głowy wpadła taka ksywa i się mi spodobał- jak wierzba iwa ). Jeśli mogę ci coś zasugerować... bo moim zdaniem to ta rabata jest za mała. Posadziłaś na małym kawałku dużo roślin w tym o ile dobrze widzę jakieś świerki(chyba) które w przyszłości będą albo niewielkimi drzewami albo dużymi krzewami i wyprą lub strasznie wymieszają się z pozostałymi roślinami
(jedne powłażą na drugie). W moim odczuciu powinnaś powiększyć tą rabatkę A nawet zrobić jedną dużą na długości całej skarpy. Wtedy posadzić tam jakieś iglaczki a na pólkach pomiędzy nimi np. floksy,jeżówki,pysznogłówki,ostróżki,trawy-mówisz że lubisz taki naturalny/nieco wiejski styl a moim zdaniem wyglądało by to dobrze. Poza tym stojąc na tym wyższym pietrze nie byłoby widać od razy wszystkiego co jest niżej i tu rodziłoby się takie "Oho tam jest jeszcze coś ciekawego do obejrzenia" i dopiero wtedy stąpając po schodkach odsłaniała by się nam kurtyna z roślin- takie jest moje, odczucie i moje zdanie co ja bym zrobić, ale oczywiście jest to twój ogród i ty w nim rządzisz, Ma się podobać TOBIE
Na dziś skończyłam. Potwornie boli mnie dziś noga i trudno się gimnastykować
Ale co nieco jednak się zadziało.
KF posadzone w żwirku przy pomocy colsztoka
Oczywiście muszę dokupić jeszcze 9.
Podokienna zyskała nowych lokatorów i rozkwitła szafirem
Rozplenice rozpoczynają życie na skarpie. Na razie pierwsze 5, ale jeszcze z 50 wlezie
Ubiegłej zimy zdołowałam wraz z hortensjami carex evergold. Wyglądała masakrycznie Przycięłam ją dzisiaj na jeża, czy coś z niej jeszcze będzie ? W rogu po prawej dla porównania przycęta evergold, która zimowała w donicy. Listki zachowały ten sam kolor i całą zimę były sztywne.
Róże w dwóch donicach przesadzone, mam nadzieję, ze teraz siedzą już na odpowiedniej głębokości. Zabrakło mi ziemi do ostatniej donicy. Przytachałam łączie 400l przez 2,5 dnia.
Dzisiaj jeszcze musiłam szybko podjechać po zdołowane hortensje. Osttkiem sił wniosłam je na balkon i posadziłam do docelowych donic. W związku z tym, ze nadal ostatnia donica jest nie obsadzona na balkonie dalej jest sajgon.
Przesadzając róze, postanowiłam, że w największej obie róze trochę rozsunę. W ten sposób, nie mam już miejsca na drugiego miłorzęba. Hmmmmm moja koncepcja upadła. Nie mam pomysłu co dalej z tym fantem zrobić i jestem w kropce. Jakoś straciłam zapał. Miało byc tak pięknie w tym sezonie a znowu będzie niedopracowane
Cebulowe zostają, proszę się nimi nie sugerować.
Kępki roślinek na wierzchu to szałwia, jutro ją posadzę by towarzyszyła różom. Wyszło mi 6 szt do krzaczka forsycji na rabacie i 3 szt za nią.
Nie chcę sadzić na ścisk, wolę uzupełnić szałwią lub innymi kwitnącymi na fioletowo.
Nie dopisałam, ze odległość to 1,0 -1,1 m między nimi, a w stronę bukszpanu w granicy 0,6 m.
Hej Aga, bardzo mi się podoba ten krokusowo żurawkowy zakątek, ślicznie rozwesela wczesnowiosenny rajobraz.
Pisałaś gdzieś wczesniej o vertigo. Otóz dzisiaj wyrwałam kolejną vertigo z donicy. Miałam 2 w ub sezonie na balkonie. Bardzo szybko się rozrosły. Są bardzo ekspansywne. Nie wiem czy przetrwały, na razie nie wypuściły nowych kiełków. Nie doczekam się zresztą ich przyszłości bo dziś zakończyły swój zywot. Ledwo piszę na klawiaturze takie mam zakwasy w rękach.
pozdrawiam wiosennie