Korzystając z wcześniejszego powrotu do domu i ładnej pogody, zrobiłam mały obchód ogrodu.
Przedstawiam mój obraz nędzy i rozpaczy z niewielką nutką optymizmu.
Bagienna jeszcze nie tknięta po zejściu wody
Trawnik jest już po wertykulacji, areacji, piaskowaniu i nawożeniu. Zbieram energię, żeby wykonać pierwsze w tym sezonie koszenie. Trawa ładnie ruszyła.
Witam Cię Klaudio!
Tak, rabata bardzo cieszy. W końcu zaczynają zanikać pobudowlane krajobrazy, a zaczyna być ładnie.
Skończyłam. Zajęło mi to skromne 6h.
Kulki z cisa baccata, rozplenice Hameln i Litte Bunny plus przetacznik kłosowy niebieski.
Do tego na razie białe i niebieskie szafirki.
Białe szafirki już ładnie kwitną.
Świdośliwa też czuje wiosnę.
A końcówka czeka na płot. Na razie jest jeszcze za wysoki poziom wód gruntowych.
Po namyśle stwierdziliśmy, że w miejsce po chorym drzewie posadzimy jednak sosnę, a na buka mamy nowe miejsce, tutaj
W kole na magnolie posadziliśmy parę siewek stipy, szkoda wyrzucać, a jeszcze trochę zostało. Teraz między nimi posadzę jakieś roślinki, ale jeszcze nie mam pomysłu.
Dziękuję za inspiracje Twoimi rzeczkami krokusów z zeszłego roku. Dzięki Tobie kupiłam i wsadziłam swoje na brzegu rabaty w Sylwestra. Nie są tak okazałe jak Twoje, ale to dobry start.
Wrzucisz swoje tegoroczne? Wracaj do nas, jesteś ważną częścią Ogrodowiska. Chcemy dalej się inspirować i uczyć od Ciebie.