Czasem gdy samica zauwazy ze jest obserwowana nie chcąc zdradzic położenia gniazda samica nie leci od razu z korzonkami na świerka tylko czeka az sie odejdzie.
Rano i wieczorem lecą sie najesc. Najpierw je samica
a samiec jak zwykle ją pilnuje czasem siedzac na bzie
Całkiem blisko ma tez gniazdo drozd i rankiem i wieczorem śpiewa .Dzwoniec tez spiewa a gil nie , podobno gile które juz znajda samicę przestają śpiewac.
Samiec nie pomaga równiez w zbieraniu materiału na gniazdo , siedzi tylko w pobliżu i pilnuje bezpieczeństwa samicy, czasem na płocie z desek
czasem na siatce
a czasem siada z samica na karpie z której ona wybiera odpowiednie korzonki.(samica na dole zdjecia)
Dorotko wiosna w roślinkach tak. Dzisiaj pogoda raczej mocno wczesnowiosenna - deszcz ze śniegiem, temperatura raptem +3 stopnie, zimnica brrr.... i pomyśleć ze jeszcze dwa dni temu było ponad 20 stopni ciepła
To chyba już ostatnie tchnienia krokusów - najpierw upały, wczoraj gwałtowna ulewa i grad, dzisiaj zimnica i deszcz ze śniegiem
Pisałam juz że gile które do mnie przyleciały postanowiły założyc gniazdo na świerku serbskim rosnacym najbliżej domu. Radosci mam moc bo wydaje sie ze nie bardzo sie boja ale nie wykorzystuje tego bo ja sie boje ze mogłyby się wyniesc , wiec tylko z daleka robię im zdjęcia. Pani gilowa sama buduje gniazdo a pan gil tylko pilnuje jej bezpieczeństwa siedzac na gałęzi.
Czasem siada na sąsiednim świerku , szczególnie jak tu kiedy chcial obejrzec gosci jakich akurat miałam.
Gniazdo gili znajduje sie dosc wysoko a piętro pod nim buduja gniazdo dzwońce i obydwa panowie czasem się spotykaja
a panią gilową trudno zobaczyc bo ledwie wplecie korzonki w gniazdko juz pędzi po nowe a pan gil obowiązkowo za nią.