Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy ".img"

Glina i zielsko 15:40, 12 sie 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 14462
Do góry
Parę fot
Czas hortensji ale w przedogródku limelighty których jest łącznie koło 15
Slabo kwitną w tym roku . Kwiaty są na kilku krzakach a największe takie



Na tarasie kwitną wszystkie i nn i silver dolar i vanilka


Pod dereniami kwitną dwuletnie krzaki

Koło Magnolii kwitną early Harry i też nie wszystkie krzewy.


Pod klonami


No i te na które czekam najbardziej
Polar bear w 16 sztukach

Ogród Basi i Romka 15:32, 12 sie 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21793
Do góry
Basieksp napisał(a)
I na zielono


Kurka, królewicz już zajęty...
Spełnianie marzeń - ogród czas start 15:28, 12 sie 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21793
Do góry
Angelika95 napisał(a)


Piękny widoczek!!!
Działka prawie w Borach Tucholskich 14:34, 12 sie 2026


Dołączył: 02 wrz 2012
Posty: 9020
Do góry
Muszę ją ,,uczesac''





...a ja leżę sobie pod gruszą na dowolnie wybranym ....
a dokładniej to siedzę i pod bukiem

bo praca nawet w ogrodzie też męczy
W ogródku emerytki 13:21, 12 sie 2026


Dołączył: 12 cze 2018
Posty: 9845
Do góry
Basieksp napisał(a)
Ja swój grujecznik miałam posadzony na słońcu, nie dawał rady, mimo podlewania. Przesadziłam go w taki trochę większy półcień, rośnie tam już kolejny sezon, już nie przysycha, nie podlewam go. Może ten Twój zamiast się go pozbywać, uda Ci się go przesadzić? Szkoda go jednak, by tak porostu się go pozbyć.


Basiu, ja nie mam dla niego miejsca z cieniem

Jedyne cieniste miejsce to wąski łącznik między ogrodem, a podwórkiem, ale tam już nic się nie zmieści.

Tak tu wygląda.


A, trochę cienia daje śliwa, ale musiałabym posadzić go na trawniku i byłby problem z chodzeniem.
O, tak tu jest.


Żal mi każdej rośliny, której muszę się pozbyć, ale czasem nie ma wyjścia
Działka prawie w Borach Tucholskich 12:10, 12 sie 2026


Dołączył: 02 wrz 2012
Posty: 9020
Do góry
Basia to wiąz Caperdownii zrobił się już niezły parasol nad kącikiem zwanym whyskaczowym zgadnij dlaczego

Ala Long i parę innych też
Choinę miałem jeszcze bardziej podnosić ale już mi się nie chce

Obok jest modrzew którego z 1 metra podniosłem na prawie cztery ale po zdemontowaniu pergoli towarzystwo się rozchwiało i coś muszę pokombinować
Ogród vs budowa- czyli trudne początki ogrodniczki. 11:46, 12 sie 2026


Dołączył: 21 maj 2020
Posty: 2012
Do góry
Na rabatkach cały czas coś kwitnie
Ogród vs budowa- czyli trudne początki ogrodniczki. 11:45, 12 sie 2026


Dołączył: 21 maj 2020
Posty: 2012
Do góry
Trzeba kosić choc wygląda to uroczo
Ogród vs budowa- czyli trudne początki ogrodniczki. 11:44, 12 sie 2026


Dołączył: 21 maj 2020
Posty: 2012
Do góry
Wróciliśmy po krótkim urlopie nad jeziorem , trawa i chwast urosły no i walka od nowa czas mnie w tym sezonie pokonuje
Ogród Basi i Romka 11:11, 12 sie 2026


Dołączył: 11 paź 2024
Posty: 177
Do góry
Basieksp napisał(a)
I na zielono

Wow! Brakuje mi teraz wody w ogrodzie. Myślę o ciurkadełku.
Działka prawie w Borach Tucholskich 10:31, 12 sie 2026


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13929
Do góry


Ale to drzewo ma ciekawy pokój Fajnie to wygląda, co to jest?
Ogród z plażą 10:25, 12 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6498
Do góry
Róża rugosa Amrum

Największa pomyłka ever. Jest naprawdę ładna i bezproblemowa, ale u mnie rośnie jak wściekła, wszystko mi zasłania i wrasta w rośliny. Poza tym każda sztuka rośnie w swoim tempie.Niby nie jest ekspansywna, ale jak dobrze się czuje rośnie rozłogami, na szczęście płytko, wiec łatwo się wycina. Tylko ja posadziłam ją przy magnolii w ilości kilka sztuk. Może ktoś chce z okolic Wrocławia? Za darmo Albo rozdam albo potnę

Może zostawię jedną albo dwie. Jedną mogę wcisnąć pod oczyszczalnie.



Działka prawie w Borach Tucholskich 10:21, 12 sie 2026


Dołączył: 02 wrz 2012
Posty: 9020
Do góry
młody Herkules coraz bardziej napakowany



Misiaczek

Ogród z plażą 09:58, 12 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6498
Do góry
Wczoraj były podstrzyżyny. Ależ zapuściliśmy te drzewka. Stępiła nam się piła i trzeba było nową kupić.




I rezultat


I przed domem




Ogród z plażą 00:45, 12 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6498
Do góry






















Ogród z plażą 00:42, 12 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6498
Do góry






















Ogród z plażą 00:37, 12 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6498
Do góry






























Ogród z plażą 00:24, 12 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6498
Do góry
z Cusco polecieliśmy do Puerto Maldonado, żeby odpocząć i poczuć prawdziwy klimat amazońskiej dżungli. Nasz domek z malutkim, prywatnym basenem znajdował się na terenie gospodarstwa, którego właściciel mieszkał tam z całą swoją rodziną – z dala od miasta, sklepów i cywilizacji.

Już następnego dnia po przylocie do Puerto Maldonado wybraliśmy się na całodniową wycieczkę do Rezerwatu Tambopata i nad jezioro Sandoval.
Spędziliśmy cały dzień w amazońskiej dżungli, obserwując niezliczone gatunki małp, ptaków, pająków i kajmanów. Mieliśmy szczęście spotkać urocze kapucynki i małpki wiewiórcze, które od razu skradły nasze serca.
Nasz przewodnik wykazał się za to nie lada odwagą – patyczkiem zaglądał do gniazda tarantuli i bez obaw łapał mrówki. Dowiedzieliśmy się, że ukąszenia największych z nich mogą być bardzo niebezpieczne, a już 2–3 użądlenia stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka.
Po takich atrakcjach przez resztę pobytu, wchodząc do łazienki, za każdym razem zastanawiałam się, jak bardzo toksyczne są mrówki spacerujące po toalecie czy pod prysznicem.
Tylko raz, gdy wysiadaliśmy z łodzi, usłyszeliśmy wyjce. Ich potężne, niosące się po lesie odgłosy dosłownie zmroziły nam krew w żyłach. Nie bez powodu – wyjce należą do najgłośniejszych zwierząt lądowych na świecie, a ich donośne wycie słychać nawet z odległości kilku kilometrów. Na szczęście nie spotkaliśmy ich na swojej drodze.

Widok na dżunglę z okien samolotu
























Ogród z plażą 00:11, 12 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6498
Do góry
Machu Picchu zostawiliśmy sobie na deser naszego intensywnego zwiedzania – marzyliśmy o nim od dawna. To inkaskie miasto z XV wieku, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i uznawane za jeden z siedmiu nowych cudów świata, od lat przyciąga podróżników z całego globu.

Zwiedzanie nie jest już tak proste jak jeszcze kilka lat temu. Stresowałam się, bo w internecie można znaleźć mnóstwo sprzecznych informacji na ten temat. Dodatkowo jedna z tras prowadzących na Waynapicchu była przez cały czerwiec zamknięta z powodu renowacji.
Machu Picchu podzielone jest na strefy, a bilety kupuje się na konkretną trasę i godzinę wejścia. Trzeba je rezerwować z dużym wyprzedzeniem na rządowej stronie, która jest ciężka w obsłudze. Bilety na lipiec kupowaliśmy już w maju i wiele godzin było już w tym czasie wyprzedanych.

Zwiedziliśmy dwie trasy: 3A o 7:00, obejmującą wejście na Waynapicchu, oraz 2A o 13:00, czyli najpopularniejszą trasę prowadzącą przez ruiny. Osoby, którym nie udało się kupić biletów online, mogły próbować szczęścia w Aguas Calientes, ustawiając się wcześnie rano w kolejce po wejściówki na kolejne dni.

Ponieważ nasze zwiedzanie zaczynało się o 7:00, już o 6:00 staliśmy w kolejce do autobusu. Poranne wejście ma ogromną zaletę – to właśnie wtedy najczęściej można liczyć na najlepszą pogodę i widoki, z których słynie Machu Picchu. Ruiny położone są na wysokości około 2430 m n.p.m., a szczyt Waynapicchu, na który weszliśmy, znajduje się około 250 metrów wyżej.
Na Waynapicchu prowadzi część trasy wśród ruin. Końcowy odcinek jest stromy i nie nadaje się dla osób z lękiem wysokości. Widok ze szczytu zdecydowanie wynagradza jednak cały wysiłek. Miejsca na górze jest niewiele, a chętnych do zrobienia zdjęcia nie brakuje.
Schodząc, zatrzymaliśmy się na tarasach na śniadanie. Nie musieliśmy się spieszyć i na terenie ruin spędziliśmy praktycznie cały dzień.

Wieczór spędziliśmy jeszcze w Aguas Calientes, a do Cusco wróciliśmy pociągiem po północy. Warto wiedzieć, że do Aguas Calientes nie prowadzi żadna droga – można tam dotrzeć jedynie pociągiem lub pieszo, dlatego ceny transportu są wysokie. Alternatywą jest kilkudniowa wędrówka słynnym Szlakiem Inków, ale przy naszym napiętym planie liczyła się każda godzina.











Wejście na górę


Widok z góry na Macchu Picchu














Panowie czyścili mury szczoteczkami do zębów




Pociąg w Aguas Calientes
Ogród z plażą 23:37, 11 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6498
Do góry
Czas na kolejną porcję zdjęć

Ollantaytambo


Świątynia Słońca








Twarz w skale - utożsamiana z bogiem Wirakochą lub Tunupą


Spichlerze




W oczekiwaniu na pociąg z Ollantaytambo do Aguas Calientes, miasteczka położonego u stóp Machu Picchu. Miłym i zabawnym zaskoczeniem było odprowadzenie turystów na pociąg przez lokalnych artystów wśród tańców i śpiewów.


Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies