Napisałam się i mi wcielo. No więc jeszcze raz.
Posadziłam 8 róż a trzem zmieniłam miejsce. Rok w ziemi ale korzenie miały pokaźne. Te 3 bardziej mnie zmęczyły niż te 8 nowych.
Przespacerowałam się po ogrodzie. Ciepło było aż chce się żyć.
Grujecznik mnie martwił całe zeszłe lato.
Ale żyje
Chyba będę mieć siewki ciemiernika
Miodunki niemal bez liści ale śpieszą się z kwiatuszkami
Przebiśniegi nadal ładne. Maluszki takie a zwracają uwagę z daleka
Nie spodziewałam się kwitnienia turzycy rauraifa.
Miniaturowe żonkile których nasadziłam zeszłej wiosny też już ładnie wychodzą
Kwitną pierwiosnki a hiacynty się szukują

.
Róze puszczają listki
Nowy lilak w listkach i ma pąki. Wiosna na całego.
Widziałam już bociany w okolicy ale nasze sąsiedzkie nie wróciły jeszcze. Czekam z ciekawością.