Na narty to pojadę, ale może za tydzień.. jak będzie śnieg.. jak będzie czas, jak będzie za co.. ale pomarzyć mogę. Na razie wzięłam się po trochu za porządki. Może do kolejnej wiosny skończę
Mój ulubiony bodziszek dostał w kość , bo śnieg był od 1 grudnia cały czas.. ale już listki nowe ma..
A krokusy z mojej łączki zjadł kret, nornice, a ślimaki pozagryzały liliowce.. zima była a ślimaki nagusy żyją... dziś ciachałam je równo.. Pierwszy solidny nerw na plagi ogrodowe.. czyli sezon rozpoczęty.