Mirka, nie wiem co to znaczy "kulkowana", przycinam tak jak przycina się róże parkowe, tej metody o której piszesz nie znam, napiszesz na czym to polega. Ewa, może jeszcze ruszą,u mnie pogoda jest paskudna,
Martini jak ma pączki to zakwitnie
Pokażę Ci mój zeszłoroczny nabytek. Spodobała mi się ze względu na kolor - zupełnie inna niż białe, różowe i wiśniowe
I jeszcze pokaze co zrobilam niektorym moim hortensjom bukietowym:
Grandiflora - urosla w zeszlym roku wyzsza niz ja wiec zaplotlam jej dwa warkocze:
Reszte obcielam nisko.
Limelight - zalpeciona w jedna nozke:
Patyki ze wszystkich obcietych hortensji powtykalam w ziemie po sasiedzku od strzyzonej - bede obserwowac ile sie ukorzeni, a licze na wiele bo chetnie obsadze sie nimi dookola.
------
A tak skonczyly derenie biale - na zdjeciu jeden - te badylki w centrum obok powtykalam galazki liczac na ukorzenienie:
rododendrony przesadzane późną jesienią
i w porownaniu do rodka którego zostawiłam wtedy w gruncie i przesadzałam dopiero teraz
różnica kolosalna, nie spodziewałam się że tak szybko rosną i że przesadzanie tak je hamuje
Podsypałam obornikiem bydlęcym w granulkach, a tam gdzie mi nie starczyło mi go to podsypałam azofoską. Ogólnie wielkiego doświadczenia nie mam, ale w tamtym roku eksperymentowałam z kilkoma nawozami i pięknie mi kwitły
Haniu, to zostawię całkiem możliwe, że Twoja popatrz, jaka farciara jestem, nawet kolejny gratis mam ładny kolor żurawki
łubin i przywrotnik rodzajem liści, jakby z jednej rodziny
łubin
przywrotnik
dziś już uciekam, w poniedziałek u was pobiegam; po 2 tygodniach przyjaciółka znowu z Kanady musiała wrócić, bo jej mama miała wylew, stan ciężki, w szpitalu jest, przyjaciółka tym razem sama i musimy jej pomóc
miłego weekendu Wam życzę