No niestety, czasami trzeba coś zarobić
Ja nie mam już na nic siły...zrobiłam obiad, wzięłam prysznic i padłam .
Jutro sobie pofolguję w ogrodzie. Zapowiadają piękną pogodę.
Planuję zrobić zrębki z gałęzi. Może znikną moje zasieki na mamuty
Pojechałam dzisiaj do szkółki bo w necie przyczaiłam że mają już rośliny których potrzebuję. No i co. Kupiłam tylko magnolię bo reszty nie było. Na moje pytanie o to że przecież na necie widnieją jako dostępne panie powiedziały: " szef kazał napisać że dostępne przy wszystkich roślinach które przyjdą w tym tygodniu". Ręce opadają.
Noce jeszcze u nas mają być zimne. Dzisiaj około 0. Nie wiem czy zostawić ją na zewnątrz czy wstawić do garażu.
Przyjrzałam się dziś tym dużym cisom i myślę,że przynajmniej jeden z nich super by się nadawał na niwaki. Ma piękne,grube i proste gałęzie w środku. Piękny byłby z niego niwak
Pytanie tylko gdzie ja miałabym go wsadzić,czy nie za dużo już tych niwaków u mnie. Ale pomysł mi się podoba
...nie ma czym się chwalić... dzisiejszy obrazek z mojego ogrodu i czarna rozpacz... kilkadziesiąt metrów nowej rabatki z ubiegłego roku w dziurach i tunelach jak ser szwajcarski... Ziemia zapada się pod stopami...
Płakać się chce...
Zeżarte wszystko... stare kilkuletnie hortki, nowe trawy, żurawki... a nawet stary bez...