Mam przebiśniegową łąkę przy starym domu na wsi. Dom od lat stoi opuszczony, a przez cały sezon wokół pasą się krowy. Myślę, że to bydło odpowiada za niezliczone ilości przebiśniegów. Raz, że nawozi, a dwa prawdopodobnie roznosi cebulki po większej powierzchni. Pamiętam, że kiedyś w ogrodzie były dwie, czy trzy kępki przebiśniegów. Teraz jest ich mnóstwo. Nikt o nie nie dba, nikt nie pielęgnuje, rosną w trawie i jeszcze zwierzęta je depczą.
Basiu edytuję ten komentarz i usunę zdjęcie za kilka godzin. Chcę tylko pokazać, że przebiśniegi niewiele wymagają