Minimalizm z odrobiną romantyczności
19:29, 24 sty 2014
No i jak zwykle Danusiu masz rację!!!
Odpoczęłam trochę, przemyślałam, popatrzyłam, wypunktowałam za i przeciw...
i dochodzę do podobnej konkluzji, że surowy minimalizm nijak się ma do tego domu, ogrodzenia (na które nota bene nie mogę patrzeć), ogrodu, oczka wodnego, roślin które już mam, chociaż to jakieś pojedyncze egzemplarze, ale są! No i te linie pokręcone. A, jeszcze piękna szklarenka do tego... i szopa paskudna
Poza tym styl ten jest sprzeczny z moją naturą, nie lubię surowej, chłodnej nowoczesności, zawsze otaczałam się rzeczami z duszą.
Minimalistyczne ogrody bardzo mi się podobają, ale u siebie chciałabym ocieplić jej surowość trawami, różami- dla moich rodziców, którzy ją uwielbiają
Czyli to już nie jest minimalizm??!
Może ja mylę pojęcia???
Przedogródek natomiast, naprawdę skromny,
Jeszcze raz bardzo Ci dziękuje za Twoje uwagi,
No i cóż...biorę się za kreślenie planów
Czasu coraz mniej, chociaż zima póki co OKRUTNA!!!