Ogród - Moje spełnione marzenie
00:22, 24 wrz 2015
Witam.
Ogród zostawiony samemu sobie, dał radę. Już z miesiąc działam w nim czynnie i zaległości nadrobiłam.
Do Was wpadałam od czasu do czasu.
Zmian u mnie troszkę, zarówno w ogrodzie, jak i w życiu. Ot, bywa. A my musimy dalej do przodu i do przodu, aż do końca.
Jesień zawitała do naszych zielonych miejsc, ale ciepło jest jeszcze i ogród podlany. Z tego podlanego ogrodu, to cieszę się najbardziej.
A wracając do jesieni, zdobi ogród kolorami, jeszcze nie jest złota, jeszcze dużo zieleni. Jednak czuć, że jest.
Ale dosyć o mnie, zapraszam do ogrodu.

Trawy zaczęły dominować nad innymi roślinami. Dla mnie są niesamowite. Ten szum, ten zachwycający widok ich kłosów.
Miłka okazała
Kwitnąca NN z widokiem.
Rozplenica japońska.
Miskanty i Miłka.
I Zośka w trawach.
W lipcu było tak. Mimo suszy, ogród dał radę.
Wiśniowa panienka.
To mały sad, którym idziemy do nowszej cześci ogrodu, ale o tym innym razem.
Ogród zostawiony samemu sobie, dał radę. Już z miesiąc działam w nim czynnie i zaległości nadrobiłam.
Do Was wpadałam od czasu do czasu.
Zmian u mnie troszkę, zarówno w ogrodzie, jak i w życiu. Ot, bywa. A my musimy dalej do przodu i do przodu, aż do końca.
Jesień zawitała do naszych zielonych miejsc, ale ciepło jest jeszcze i ogród podlany. Z tego podlanego ogrodu, to cieszę się najbardziej.
A wracając do jesieni, zdobi ogród kolorami, jeszcze nie jest złota, jeszcze dużo zieleni. Jednak czuć, że jest.
Ale dosyć o mnie, zapraszam do ogrodu.
Trawy zaczęły dominować nad innymi roślinami. Dla mnie są niesamowite. Ten szum, ten zachwycający widok ich kłosów.
Miłka okazała
Kwitnąca NN z widokiem.
Rozplenica japońska.
Miskanty i Miłka.
I Zośka w trawach.
W lipcu było tak. Mimo suszy, ogród dał radę.
Wiśniowa panienka.
To mały sad, którym idziemy do nowszej cześci ogrodu, ale o tym innym razem.