Ogród w cieniu brzozy
11:39, 21 lut 2017
Alinko, więc mam eszewerię, u mnie trafiła do łazienki.
Serduszka moje, masz rację. Z formami niewiele pomogę, gdzieś takie widziałam, ale nie zapisane, staram się wykorzystać to co dostępne, tekturę, folię, styropian. Raczej to tylko takie przypadkowe działanie. Do tych serduszek wykorzystałam plastikowe serca, kupione na giełdzie na Balickiej.
Milka, jak moje się utrzymają, będę chciała dokupić w tym roku, a jak moja pamięć nie zawiedzie to Ci przypomnę.
Dziewczyny, macie dziewanny, taki blady kolorek ale z ostrogowcem pięknie się zgrał.
Serduszka moje, masz rację. Z formami niewiele pomogę, gdzieś takie widziałam, ale nie zapisane, staram się wykorzystać to co dostępne, tekturę, folię, styropian. Raczej to tylko takie przypadkowe działanie. Do tych serduszek wykorzystałam plastikowe serca, kupione na giełdzie na Balickiej.
Milka, jak moje się utrzymają, będę chciała dokupić w tym roku, a jak moja pamięć nie zawiedzie to Ci przypomnę.
Dziewczyny, macie dziewanny, taki blady kolorek ale z ostrogowcem pięknie się zgrał.
