To tu- to tam- łopatkę mam !
20:24, 25 lut 2024
Stosik materiału do zrębkowania po dzisiejszym dniu znacznie przytył.
To znak, że pracowicie spędziłam popołudnie. 
Porządki rozpoczęłam od boku drewutni. Posadziłam przy niej dwie róże pnące, a w ich stópkach trzmielinę Galiety. Róże nie kwitną tam jakoś spektakularnie, ale w stosunku do nich nie mam jakiś wielkich oczekiwań.
Problematyczna okazała się trzmielina. Wspięła się na dach drewutni, jej gałęzie główne nabrały masy i zaczęły rozpychać (dewastować) konstrukcję bocznej kratki, a gałązki leżące na daszku zaczęły w niego wrastać. Pocięłam dziada na kawałki i usunęłam. Za pomocników miałam sekator na wysięgniku, sekator dwuręczny i mały sekatorek.
Potem zajęłam się odmładzaniem krzewów na długiej prostej i wzruszaniem ziemi. Liści nie zbierałam. Przemieszałam je z górną warstwą ziemi. Szybko się rozłożą. Z porządkami dotarłam do połowy tarasu.
Nieco przejaśniało.
W nadchodzącym tygodniu opady zapowiadają tylko w środę. Mam nadzieję, że znacznie przyspieszy to tempo prac.
Mam nadzieję, że u Was też prace posunęły się do przodu.
Porządki rozpoczęłam od boku drewutni. Posadziłam przy niej dwie róże pnące, a w ich stópkach trzmielinę Galiety. Róże nie kwitną tam jakoś spektakularnie, ale w stosunku do nich nie mam jakiś wielkich oczekiwań.
Potem zajęłam się odmładzaniem krzewów na długiej prostej i wzruszaniem ziemi. Liści nie zbierałam. Przemieszałam je z górną warstwą ziemi. Szybko się rozłożą. Z porządkami dotarłam do połowy tarasu.
Nieco przejaśniało.
W nadchodzącym tygodniu opady zapowiadają tylko w środę. Mam nadzieję, że znacznie przyspieszy to tempo prac.
Mam nadzieję, że u Was też prace posunęły się do przodu.
