Kiedyś będzie tu ogród
07:29, 30 sty 2017
Ja też w tym roku będę praktykować z innymi roślinami, chcę ściągnąć fruczaka....
Bo ja spokojna kobitka jestem... nie krzyczę... Ale o pomost będę wołać ....
Staw do końcowego obsadzenia, oczko w planach na ten rok. Czy się uda zobaczymy... Kurczę, co ja piszę... musi być w tym roku, bo jak nie to chyba ten dół zasypię...
U mnie jeden zabłąkany zajączek też się trafił w tym roku, przyciął trochę azalię i montanę... ale sądzę, że jakoś im to nie zaszkodzi. Najważniejsze, że sarny tylko za ogrodzeniem oglądam.
Ja niedaleko mnie widziałam przepięknie przebarwiony głóg o nieco innych liściach, cały obsypany owocami. Przepiękny widok. Googlowałam i wychodzi, że to głóg szkarłatny.
Uważam że skrzydlaci źle nie mają, choć do raju jeszcze daleko... ale idę w tym kierunku. Berberysy są oblegane tylko przez mazurki, nigdy nie widziałam na nich innych ptaków, ot chocby sikorki...
Bo ja spokojna kobitka jestem... nie krzyczę... Ale o pomost będę wołać ....
Staw do końcowego obsadzenia, oczko w planach na ten rok. Czy się uda zobaczymy... Kurczę, co ja piszę... musi być w tym roku, bo jak nie to chyba ten dół zasypię...
U mnie jeden zabłąkany zajączek też się trafił w tym roku, przyciął trochę azalię i montanę... ale sądzę, że jakoś im to nie zaszkodzi. Najważniejsze, że sarny tylko za ogrodzeniem oglądam.
Ja niedaleko mnie widziałam przepięknie przebarwiony głóg o nieco innych liściach, cały obsypany owocami. Przepiękny widok. Googlowałam i wychodzi, że to głóg szkarłatny.
Uważam że skrzydlaci źle nie mają, choć do raju jeszcze daleko... ale idę w tym kierunku. Berberysy są oblegane tylko przez mazurki, nigdy nie widziałam na nich innych ptaków, ot chocby sikorki...
