Ale ładnie Ci się on rozrósł Ja mam zielony i też ten zielono żółty. Ten zielony ładnie mi rósł, ale w zeszłym roku zaczął marnieć, zauważyłam, że to mrówki mi go podkopywały. Wykopałam, go podzieliłam i rośnie. A ten drugi, potrzebował trochę czasu by ruszyć, ale ruszył i jest ładny, ale nie aż taki duży jak te Twoje
Długo mnie nie było.
Wczoraj wróciłam z Anglii.
Będę robiła relacje, ale nie wiem kiedy. Może zostawię na zimę?
Na razie jest wszystko jeszcze w telefonie,
Było rewelacyjnie. Nie dosyć, że zobaczyłam kilka ogrodów, to jeszcze nacieszyłam oczy widokami morza, oceanu i zabytkami.
I mam jedną podstawową refleksję.
\Nasze ogrody wcale nie sa gorsze, a czasem nawet lepsze niż angielskie.
Tam robi wrażenie skala, i kontekst historyczny.
Ale warto to zobaczyć
Tarciu, już Lucy Ci odpowiedziała.
To przylaszcza.
To jedna z nielicznych roslin, które u mnie czują sie dobrze,
Bardzo ja lubię, bo pieknie kwitnie, ale i liście ma fajne
Lucy, musze koniecznie do Ciebie przyjechać zobaczyć zmiany.
Tak, pusta ziemia drażni. Trzeba koniecznie coś posadzić
Ja też już mam etap dzielenia.
Porozrastało się wszystko. Dzisiaj jak weszłam do ogrodu to stwierdziłam, że jest busz.
Ale może dzieki temu rosliny przetrwały opiekę syna?
Do mnie tez zapraszam.
O to, to.
Też mam ten problem, ale wcale mnie w sumie to nie martwi. Nawet jak złamię jakąś gałązkę nie jest mi żal.
Ale za to jaka oszczędność wody. Dużo mniej paruje
Nie wiem dlaczego trawnik nie rośnie. A może powinnaś go ponakłuwać?
Ja wiosną wertykuluję, od razu robię dosiewkę, a potem za jakiś czas nakłuwam widłami cały trawnik.
Powinno się co prawda to robić zaraz po wertykulacji, ale ja nigdy nie zdążę. I tak teraz mimo, że nie podlewam trawa wygląda całkiem nieźle.
No i oczywiście raz w miesiącu nawożenie.
Według mnie, żeby trawnik wytrzymał susze musi być często nawożony.
Jak napisałam wyżej zdjęć z wyjazdu na razie brak, więc na razie stare zdjęcia z ogrodu
Dla Lidki wrzucam obiecane fotki wielosiłów, z bliska i daleka.
Roślina warta uwagi, bezproblemowa, długo kwitnie. U mnie chyba od kwietnia, a kępy wciąż wyglądają nieźle i przyciągają wzrok. Mam posadzone w grupach, po kilka sztuk, dwie lub trzy.
Z małej sadzonki P9 mam teraz krzaczki, każdy o średnicy ok 40-50 cm.
Kwitną goździki, Inkarwilla, trzcinnik england. Bodziszek korzeniaste i Bodziszek max frei. Krzewuszki i kosaćce oraz szałwia . Szykują się jeżówki.
Orliki już kończą.
Dziś po południu udało się rozłożyć linie kroplujące do końca na rabatach pod płotami. M pomógł i poszło szybko. Potem popiellłam na dwóch rabatkach. Niby wczoraj popadało a jarzmianki i Kukliki klapnięte. Susza straszna.
Będę je dzielić i posadzę z hydrożelem.
Podczas kręcenia się po rabatkach złapałam jakiegoś lekkiego doła bo judaszowiec i grujeczniki ledwo zipią. Czymś je zastąpię .
Już nie posadzę nic takiego niepewnego.
Pisardi nie są pisardi. Jedna z trzech wyraźnie słabsza.
Myślę co z nimi zrobić . Róże odchorowuja przymrozki. W niedzielę kolejna akcja nawożenia interwencyjnego .
Na lilie przylazła poskrzypka .Po oprysku jej nie widzę.
Dlugiego weekendu nie mam. Jutro i sobota pracująca. No to sobie ponarzekałam a teraz idę patrzeć co u Was.
Dziękuję że mnie tu odwiedzacie bo forum jest dla mnie ważne
Violu, orliki, jak się zadomowia to mogą rosnąć wszędzie. I w cieniu/wtedy wyższe/ i na słonecznej rabacie, wtedy przysadziste bardziej. U mnie są różne, bo się samoistnie krzyżują. Mam pełne i pojedyncze, białe, niebieskie i fiolet, i pstrokate. O ile będę w ogrodzie i nie przegapię zbioru nasion to je opisze każde nasionko osobno i mogę wysłać te szlachetniejsze.
Ewie już obiecałam. One są dobre w ogrodzie, bo kwitną między kwitnącym bzem i piwoniami.
Dziękuję za fotki, niech zostaną. Akurat czas na nie. Niżej, to też orlik.