Żywopłotki cisowe.
19:00, 11 lis 2016
Mirello - serdecznie zapraszam
Rozchodniki miałam przekopane z pierwszego ogrodu ziemia była lekka, bryły ogromne średnicy ok. 60 cm. nic nie dzieliłam bo nie było czasu, przenosiłam prawie całe nasadzenia.
Posadzone ok 1 m od Anabelek i tak od 14 r. co rok marniały, karpy mniejsze.
Teraz okazało się spróchniałe korzenie stare, wytworzyły nowe, jak bym nie przesadziła to by historia się powtórzyła.
W obecnie miejsce gdzie mam sadzić jest dobra, ciężka ziemia, dlatego wykopie większe doły podrzucę drobnych kamieni i żwirek wymieszam z tą ziemią.
Miałam to zrobić dziś zima się zrobiła.
To wykopane i podzielone rozchodniki. Jeszcze jedna karpa do podziału.
Wszystkie odłamki też posadzę, jak nie zdążę przed zimą to w doniczki posadzę.
sadzić mam gdzie.
Mirello
Tą dużą karpę nie podzieloną zanurzyłam w tym roztworze i stała całą noc.
Jeszcze mam ją dzielić to się dowiem czy zginęły.
Dwa lata temu zamówiłam w aptece 10 butelek wiem że cena była taka sama jak w sieci. to jest płyn na wszawicę.
na ostatnim zdjęciu w głębi na zagonie widać kwiaty rozchodnika, włożyłam łodygi do ziemi, może puszczą korzonki w co wątpię.