Pracowity dzień był, poszerzyłam rabatkę z różami, ale mam uczucie, że nadal za gęsto jest, ale chyba będzie ok, jeszcze muszę wsadzić cebulki z czosnkami główkowymi i posypać korą.
Tam gdzie chce posadzić Nigry też już ziemia zrobiona, jeszcze kancik, wysypie korą i będzie czekało na roślinki.
Iwonko, ja chyba coraz bardziej skłaniam się do biało-zielonego ogrodu i mimo, że lubię hortensje to jesienny róż mnie denerwuje dlatego cały czas myślę co by tam innego posadzić.
Z desek będzie dach altany Miał być już w tym tygodniu ale przez pogodę panowie dekarze mają opóżnienia i muszę uzbroić się w cierpliwość.
Kwitną mi tylko dwa gracilimusy, które wiosną kupiłam do donic.
Na początku września przesadziłam je do drugiego ogrodu i tam po kilku dniach zakwitły.
Od momentu posadzenia w donice obydwa nie dostawały żadnego nawozu, po pewnym czasie jeden z gracków dostał rdzę. Zaczęłam go podlewać i opryskiwać gnojówką z pokrzywy, rdza zniknęła.
Teraz obydwa zakwitły ale całkiem innym kolorem kwiatostanu.
Na pierwszym zdjęciu można zobaczyć, że ten gracilimus z tyłu, który ma jaśniejsze kwiatostany ma też jaśniejsze żdzbła-to własnie ten co nie dostawał gnojówki.
a wiesz że ja dzisiaj się szykowałam poprosić Cię o jakąś radę myślami Cię ściągnęłam
znalazłam jakąś starą fotke tego szamba, teraz nie robiłam bo non stop mi sie nie podoba. tujek danica już nie ma
a tu zaznaczyłam gdzie sa świdośliwy
albo osadzić cisami tylko wtedy gdzie dać jeszcze powtórzenie takiej zimozielonej kostki?
rabata podzielona jest na kwadraty 1,5x1,5 ze względu na nasadzenia ale te kostki zimozielone niewiem czy chce takie duże, chyba wolalabym cos jak tu https://pl.pinterest.com/pin/166422148710231410/
A ja myślałam, że spędziłam pracowitą sobotę.....Asia jesteś tytanem pracy,ile Ty masz pary w rękach!!Nawet nie próbowałabym Cię skroić na komórę w jakimś ciemnym zaułku!
Nie, zapewne nie żyje bo już usechł i nic mu nie pomoże. Być może zawinił brak korzeni (złe wykopanie), szmata na glebie, zbyt głębokie posadzenie, brak wody, lub nadmiar wody, lub wszystko naraz. Po wykopaniu pokaż korzenie i jak głeboko był posadzony. Nie przykrywaj szmatą gleby bo grozi opieńkową zgnilizną korzeni. I po cisie
wiesz co zerknełam ostatnio na takiego "bonsai" mamy i u niej normalnie piekna mocna zieleń ... tyle, że u niej piach, a u mnie glina choć na serio kupe piasku władowałam, żeby rozluźnic glebe.
A co do środka to właśnie nie bardzo :/ całkiem źle nie jest ale żałuję, że nie zabrałam się za pomoc im wcześniej. Na razie przygowowałam HT żeby prysnąć jutro, a po jutrze prysnę OW bo do jodyny nic nie mam .... nawet deszczówki. Ale też spróbuję Mazan podpowiedział w wątku: https://www.ogrodowisko.pl/watek/407-choroby-i-szkodniki-bukszpanow?page=81