Moja trawa nn, która okazałą się prosem rózgowatym w tamtym roku były trzy niepozorne trawki, teraz tak się rozsiała i wybujała aż się boje co będzie w przyszłym roku
Ania przez pół soboty zapylałam w ogrodzie.
Robię nową rabatę w miejscu warzywnika.
Przesadziłam mnóstwo roślin.
Dużo doniczek opróżnionych z poczekalni.
A wieczorem podlewało z góry....solidnie.
Jeszcze w nocy padało i dlatego bardzo mnie to cieszy.
Pozdrówka
Mżawki i mgiełki lubię- dobroczynnie działają na cerę.
Wczoraj po południu coś uderzyło w szybę. Kiedy zobaczyłam przyklejone piórka, raczej nie miałam nadziei, że obejdzie się bez ofiar. Na ziemi leżał niewielki ptaszek, ciężko oddychał, ale żył. Bałam się go tam zostawić, bo to trasa spacerowa naszego kota. Znalazł schronienie w pucharku
a po paru minutach doszedł do siebie
i poleciał. mam nadzieję, że bez szkód wewnętrznych się obyło.
Będę wdzięczna za poradę w kwestii rozmieszania klonów z dereniem.
Chciałabym uzyskać kolorową ścianę.
Czy może być takie zestawienie roślin?
Może zamiast derenia białego "cornus alba " dać hibiskus ogrodowy?
Niestety ogranicza mnie linia średniego napięcia, wzdłuż bocznego ogrodzenia.
Dlatego starałam się dobrać roślinność średniego wzrostu z możliwością formowania, poprzez cięcie.
Z góry bardzo dziękuję za pomoc!
Domyślam się, co masz na myśli. Czasem dochodzi jeszcze problem wypuszczania przez róże sporych batów podczas drugiego kwitnienia, dół krzaczków łysieje. To, czym zwykle podsadza się róże już nie wygląda tak okazale jak w czerwcu i lipcu (lawenda, szałwia, przywrotnik).
U mnie trochę ekscentrycznie jest. W porównaniu z innymi ogrodami statystycznie więcej u mnie krzewów między bylinami. Krzewy kwitną wiosną, kiedy nie ma bylin, potem mam byliny wśród krzewów (tło), a potem krzewy się przebarwiają i odwracają uwagę od słabnących bylin. No i trawy. Świetnie zapełniają pustkę.
Teoretycznie powinnam wywalić astry jesienne z ogrodu (łysieją im zawsze nogi), ale nic nie zastąpi ich w ogrodzie jesienią. Wystarczy je podsadzić między (za) miskantami lub dać im w nogi rozplenice i jest kilkutygodniowy samograj. Gdyby z tych zdjęć wymazać plamy rozchodników i astrów i wysadzić trawy, nie byłoby na czym oka zawiesić. Dlatego astry zostają. Rozchodniki i miskanty nie mają minusów.
a! i jeszcze jedno była u mnie Gabrysia na chwilkę i pogadałyśmy sobie i pokazałam mój jakoś akurat w tym czasie mało dynamiczny ogród / a może to ja/. I przywiozła mi 650!!!! róż i co narobiła ? oczu nie mogę oderwać i co zachciało mi się róż - wszak jesienne sadzenie to termin najlepszy / choć po poprzedniej jesieni i dziwnej zimie nie wiem/.