3. William Shakespeare 2000. Piękny kolor, piękny kwiat, ale u mnie rośnie w złym miejscu. Ta róża nie lubi deszczu, zaraz łapie choroby oraz mocnego słońca, które przypala jej płatki. Kwiaty szybko źle wyglądają. Postanowiłam, że ją przesadzę, będzie rosła pod świerkiem koło Cardzinała Huma. Bedzie miała osłonę przed deszcze i parzącym słońcem.
4. Leda. do tego roku bardzo lubiłam tą różę. Niestety ona źle radzi sobie z deszczem, choruje i nie rozwija kwiatów. Szkoda, bo kwiaty ma cudne, biel muśnięta kolorem jagodowym. Mam do niej jakiś sentyment, dlatego jeszcze jest. Ta róża kwitnie tylko raz.
5. Jacques Cartier. Czytałam, że ta róża rosnie powoli, ale moja to prawie stoi w miejscu. będę musiała o nią bardziej zadbać. Kwitnie dość wcześnie i ma śliczne, pachnące kwiatuszki z cudnym guziczkiem w środku.
[b]6. Pirouette. [/b]Jest u mnie już parę lat. Bardzo ją lubię. Dość zdrowa, sympatyczne kwiatuszki w tonacji różu z dodatkiem brzoskwini.