Jeszcze nie. Nie będzie mnie w domu przez tydzień ferii i nie chcę dokładać komuś problemu z zajmowaniem się wysiewami. Zacznę dopiero w drugim tygodniu lutego.
U mnie sądząc na mijankę dam radę sięgnąć do drugiego rzędu.
Prowadzę na jeden pęd więc za gęsto nie jest przy odstępach 50 cm w rzędzie. Za to 50 cm w gruncie to zdecydowanie za mało, bo tam mam karzełki i pomidory na kilka pędów. W tym roku w gruncie będą zachowane większe odstępy u mnie.
Z koktailówek najsłodsza i najsmaczniejsza według niezależnej komisji lubelskiej grupy ogrodowiskowej pierwsze podium otrzymał Cytrynek Groniasty. Ale to wielkie krzaczysko, w donicy mógłby się udać, ale z porządnym i wysokim palikiem i do tego przywiązywany. U mnie niecięty wystawał ponad płot.
Z takich kompaktowych dostępnych w sklepie z nasionami to kiedyś Fleszu polecał te:
Oprócz odmiany za słodycz pomidorka odpowiada też czy ma wystarczająco potasu i zachowany balans innych składników. Ta sama odmiana u różnych osób może różnie smakować.
Gdzieś mi mignęła rolka Kasi In, że już wysiewa. W zeszłym roku siałam 15 lutego i zdążyły dojrzeć niemal wszystkie, a te zielone dojrzewały na spokojnie w pudełkach jeszcze przez jesienne miesiące. Myślę, że wysieję słodkie w podobnym terminie.