Jola pytałaś u Reni o róże pnące. napiszę Ci co mam i wiem.
mam Louis Odier tegoroczna z wiosny, zbudowala potężny krzak, miała tylko mszyce, plamistosci nie. teraz bruzdownica ja toczy ale zrobiłam oprysk i może sie pozbede małpy poza tym kwitnie i pachnie cudnie...
mam New Dawn - jako pierwsza złapala plamistośc i mam wrażenie ze poraziła inne, poza tym śmieciuch gigantyczny ale baty puscila na 2m. choć teraz lyse bo wszystko oberwać musialam. u mnie w pażdzierniku pojdzie pod płot. jak pomimo wszystko sie na nią zdecydujesz to krzaczek, dwa mogę Ci dać u mnie tez tegoroczna.
Kasiu to na pewno one Iwonko dzięki, do edukowałam się, bo nie znałam pojęcia czarci krąg.
Krąg jest wokół leszczyny, ale tych kręgów jest kilka (?). Spróbuje wertykulacji i miedzianu na wiosnę, może podziała Doniu zaskrońca zazdraszczam u mnie go nie ma Zoju ja spróbuje powalczyć z nim mniej drastycznymi metodami, ale dzięki za podpowiedź
a to moja ukochana dalia nn, ktoś wie jaka to odmiana?
takie na kompie znalazlam
u mnie obelisk 2m wysoki do tego dospawane ok 30cm kątownika i on w ziemi siedzi. szer boku 40cm, przewiązki co 25cm ale nie na jednym boku tylko tak na około obelisku..niewiem jak to wyjaśnić..co bok to przewiązka 25cm wyżej o!
Z białych mam Hellę i Lykkefund. Pierwsza ma rok więc jeśli napiszę, że nie chorowała to ... Lykkefund kwitnie w czerwcu, nie choruje i jest mrozodporna, nie okrywam jej a nawet nie kopczykuję
Ilse Krohn Superior (Kordes, 1964) obserwuję u Kasya i jest piękna
Z różowych pnących mam Zéphirine Drouhin, New Dawn i Rosarium U.
Zéphirine Drouhin ma dużą mrozoodporność ale u mnie niekiedy łapie rdzę.
New Dawn tegoroczne nasadzenie więc nic madrego ci nie napiszę
Rosarium Uetersen mrozoodporna ale łapie czarna plamistość.
magia forum..prosisz o pomoc czy ktoś widział jakąś roślinke w szkołce niech da znać a tu dyskusja sie rozwija czy ja wogóle tą roślinkę potrzebuje i czy oby napewno ona do mnie pasuje
Dominika moje skarpy sa nudne...jest płasko potrzebuje czegoś wyzszego dlatego Danusia zaproponowala mi trzmieliny na pniu bo je poleca i jak widać po jej realizacjach często stosuje.
taras mam od południa i jest gorąco na nim napewno i słonecznie ale od kiedy mamy żagiel jest naprade super, nie potrzebuję dodatkowych wysłon a sąsiedzi..no cóż poza tym że nawet dzień dobry nie mówią, wprowadzają sie do końca września i jesli chodzi o siedzenie na tarasie to zasłoniliśmy się od nich placem zabaw
centralnie za naszym placem zabaw jest ich taras a okno które widzimy jako jedyne nie zaslonięte to jedna z sypialni ich dzieci, bez przesady nie przeszkadza mi
trzmielina na mniu ma nadać dynamiki na skarpach i fajnie gdyby korony byly na wysokosci siedzących na tarasie to by chyba troszkę przytulniej czy ciekawiej było
w tym roku kupiłam sobie działkę rekreacyjną, trawnika może z 300m2. Niestety nie był raczej nigdy wertykulowany.Mam jednak mały problem i chciałabym sięgnąć porady. Kiedy przejęłam działkę trawnik był w dość opłakanym stanie, mnóstwo koniczyny i innych chwastów, żółte placki. Udało mi się go troszkę zregenerować ale jeszcze nie do końca jestem zadowolona. Ewidentnie widzę, że potrzebna jest mu wertykulacja bo mnóstwo starej trawy i mchu zalega na podłożu. Pytanie tylko czy warto bym to robiła teraz jesienią? Wiem, że jest polecana wertykulacja jesienna, ale ja się troszkę boję, że jak zwertykuluje ten trawnik to pozostaną ogromne placki bez trawy, przyjdzie zima i mi ten trawnik całkiem wyniszczy bo on nie zdąży się zregenerować. Kupiłam też nawóz jesienny, którym chcę podsypac trawę. Tylko czy wertykulować teraz czy poczekać do wiosny? Proszę o opinię.Pozdrawiam serdecznie!
Wyjaśniam: czerwona kreska dłuższa, to długość tego murku po lewej (przy bramie). Powinnam chyba posadzić Umrę w połowie tej długości.
Zakładam zatem, że odległość Umbr po obu stronach furtki powinna być analogiczna?
Krótsza czerwona kreska, to odległość, w jakiej (chcąc żeby lewa Umbra była po środku murku) byłaby posadzona prawa Umbra. Niestety wypada to dokładnie "na" rosnącym na hortensjowej Gracku.
Zielona kreska to odległość Umbry lewej od murku. Prawa powinna być posadzona-jak sądzę- w takiej samej odległości od murku jak lewa?
A teraz wyjaśniam dlaczego zielona kreska ma 70 cm, czyli odległość Umbr od murku to "aż" 70 cm. A mianowicie Bliżej murku (60 cm. 50 cm. 40 cm itd) obawiam się, że natrafię na beton stanowiący podmurówkę pod kostkę plus szereg kabli w peszlach, które idą do automatyki od bramy, furtki, oświetlenia.
Czy 70 cm od murku to dobra odległość?
Czy dobrze kumam, że obie Umbry powinny być posadzone analogicznie, tj. w takich samych odległościach względem furtki?
Jesli dobrze kumam, to co mam zrobić z Grackiem, ewentualnie w jakiej odległości od Gracka mogę posadzić Umbrę? Wtedy lewą Umbrę dopasowałabym do prawej, choć bardziej logiczne wydaje mi się żeby prawą dopasować do lewej, bo ten krótki murek jest optycznie bardziej widoczny (tzn. będzie się bardziej rzucało w oczy, jeśli lewa nie będzie po środku murku, a np. w 1/3 jego długości.