Rośnie w normalnej ziemi, żadnego wcześniejszego przygotowania, podobno nie za bardzo znosi korę ale trudno - musiał się przyzwyczaić. Raz cięłam celem zagęszczenia, dopiero w tm roku wyraźnie ożył
Anetto te floksowe dywany są urzekające zdradź proszę jak je sadziłaś tzn. ile roślinek w grupie i w jakich odległościach bo chyba to nie z jednej sztuki taka poducha a jeśli tak to po jakim czasie taki efekt się osiąga i co posadzić pomiędzy nimi by po przekwitnięciu też było cudnie.
Chciałabym twój pomysł przenieść do swojego ogrodu jeśli pozwolisz
pozdrawiam
Madziu, nie wiem czego szukasz ale ... ja jestem zadowolona z:
- jeśli chodzi o obfitość kwitnienia ( w całym sezonie) to z Pastelli, Pomponelli, Rosarium Uetersen, Boniki, Bad Birnbach, White Cover, Anisade, Berstein Rose, Nostalgia, Florentina
- jeśli chodzi o zapach to przoduje Astrid Grafin von Hardenberg, Loise Odier, Zéphirine Drouhin, Anisade, Berstein Rose, Haritage, Minerwa
Np. można zestawić miniaturkę Bad Birnbach z parkową/pnacą Rosarium Uetersen ( ten sam odcień maliny) z Pastellą (rabatówka)
Rozplenice na podokiennej od północnego- wschodu urosły nad wyraz. Zagłuszyły ostrokrzewy i tuję Aurea nana.
Pomylone dalie z ostrej pomarańczy zmieniają się na coś bardziej pasującego do reszty. Kwitną bratki samosiejki. Wiosną były ostro żółte. Teraz wpasowały się w kolor hortensji.
Na tej frontowej, do żelaznego od miesiąca zestawu, dochodzą kwitnące rozplenice.
Klon strzępiastokory ładnie się strzępi. Mam nadzieję, że od przyszłego roku zacznie przyrastać.
Klona pensylwańskiego na rondzie chwilowo przerosły miskanty. Słońce trochę mu przypaliło liście po posadzeniu (w szkółce był cieniowany). Liczę, że nie będzie to jego stała przypadłość. Na rondzie muszę coś dosadzić po lewej stronie -dla kontrastu- spróbuję z żurawką obsydian.