Nie mogłam, nie mogłam, nie zachwycić się Waszym ogrodem.
Byłam u Was już kilkakrotnie, ale zawsze zdumiewają mnie wprowadzone zmiany, te małe i te większe.
To dzięki nim ogród pięknieje i stylowo dojrzewa.
Poniższe zdjęcie potwierdza, że Gospodarze na tym nie poprzestają.
Dziękuję za cudownie spędzoną sobotę.
Do zobaczenia
Widzę że już się rozkręciłaś, pomysły masz, zakupy też konkretne poczynione - kiepski to moment na jakieś rewolucyjne propozycje. Tym niemniej, jako że dopiero teraz zapoznałam się z wątkiem, zaryzykuję i mam nadzieję że mnie nie pogonisz.
Przede wszystkim jednak, patrząc na poniższe zdjęcia dochodzę do wniosku, że plan który narysowałaś niezbyt ściśle odzwierciedla rzeczywistość
Zdaje się, że bardziej przypomina coś takiego:
Z tym, że proporcje i wymiary kompletnie się rozjechały.
Tak czy inaczej, ja bym próbowała bardziej zasłonić ten budynek gospodarczy od strony tarasu. Mniej trawnika, a szersze i wyższe rabaty. Nie wiem, co z tą oczyszczalnią - jak jest duża, jak głęboko położona, czy można na niej sadzić krzewy. Jeśli w tym kierunku się nie da, to chociaż jakiś trejaż postawić i róże na nim rozpiąć.
Scieżka pomiędzy tarasem a gospodarczym też dobrze by było, gdyby nie biegła tak prosto, najkrótszą drogą. Lepiej to będzie wyglądało, jak trochę będzie zakręcała, żeby oko oszukać. Wstępnie widziałabym coś takiego:
Ciemnozielone rabaty, jasnozielony trawnik, a to szare to placyk/podest pod tarasem, z którego będą wychodziły ścieżki w kierunku gospodarczego i kącika wypoczynkowego (do wymyślenia, jak już będzie zwymiarowany plan)
Nie wiem, czy ten kierunek Ci odpowiada ale jeśli tak, to bez DOBREGO planu się nie obejdzie
Te moje naparstnice nie są śnieżnobiałe, tylko takie śmietankowe.
Teraz na wystawie, widziałam taką czysto białą i o ile dobrze kojarzę, takiej szukała i chyba kupiła Ewcia z Katowic.
niestety nie jestem w stanie go w pełni wykorzystać, bowiem ryjąc trawnik złożyłam dzieciom obietnicę, że nieco miejsca do zabawy im pozostawię,
stąd nie mogę poszerzyć rabaty na wodę, bo to boisko mego najstarszego i miejsce na super ślizg (wodną zjeżdżalnie w upalne dni lata)
nie jestem tez w stanie zrobić traw po prawej stronie tarasu, bo wygląda to tak
ach mam wyrzuty sumienia, bo zawracam Tobie Danusiu głowę, a nie zawarłam w projekcie moich oczekiwań, to jest chyba właśnie to o czym piszesz - trudno tak komuś doradzić przez internet, nie znając jego potrzeb
Dziewczyny czuję się utulonajest jeszcze szansa że to nie celiakia ale na tym etapie nie ma jak tego potwierdzić więc żyjemy jakby była: ilości wyrzuconych chlebów, ciast i tak jak dzisiaj placków z dyni- nie zliczę ale kulinarnie się rozwijam
mam złośc na ogród że nie wygląda i nie radzi sobie sam gdy jestem skupiona na czymś innym emuś wykorzystał moją nieuwagę porozstawiał jakieś rusztowania, deski, nawet ciężko zrobić normalne zdjęcie
właściwie to już w tym roku sezon ogrodowy skończyłam, nie mam ani głowy ani czasu żeby coś robić, dlatego myślę że to ostatnie w tym roku zdjęcia ogrodowe bo ile można w kółko to samo pokazywać
z moich tegorocznych planów zrealizowałam może z 10 %, tak więc pula zadań na przyszły rok się powiększa