Ja tam się nie najem za wiele, ale chociaż posmakuję. Okra cały czas rośnie. A to dla mnie wielki sukces
A tej cykorii sałatowej dzisiaj już nie ma. Za bardzo posmakowała sarnom
O jak cuuudnie. Tyle qpy. Zazdroszczę! Ja się będę chciała dogadać z rolnikiem zza miedzy. Ma qniki, krówki. Ale to męża poślę, niech o gooofnie z sąsiadem rozmawia
Fajne plany i decyzja o odjęciu nerki słuszna. Nie ma to jak sprawna operacja na żywym organizmie. Ja po posianiu trawy przyklapłam. Boję się tknąć lewej strony i nadać już ostateczny kształt rabatom. Brak wsparcia też osłabia.Chyba poczekam do wiosny. Wiosną zawsze we mnie zapału za troje. Za to chętnie popatrzę, co u Ciebie. Oj dzieje się, dzieje.
U mnie cały rząd limelight dopiero w powijakach. Dziwnie to wygląda, bo z jednego źródła limki już przebarwiają się na różowo a dosadzone potem krzaczki z kolejnego zakupu nie przejawiały oznak kwitnięcia. Az tu nagle zaglądam ostatnio i widzę, że szykują się do kwiatostanów. Vanilka zresztą też. Zdążą w ogóle zakwitnąć?
Dziękuję Kochana, że o mnie myślisz. Ja to taki obwirtus co rękę wyciąga. I wszystko bym chciała. A mój ogród ma bazować na hortensjach. Na razie chcę mieć wszystko. Z biegiem lat będę obserwować, które hortensje najlepiej czują się u mnie i z którymi czuję się dobrze ja. Ale to.....Kieeeedyś
Czytałam tu trochę wcześniej, że lubisz wycieczki. A nie wybieracie się przypadkiem gdzieś w kierunku półwyspu helskiego w tym roku? Bo wiesz...Jak coś, to ja jestem po drodze i na kawkę zapraszam. No i może na jakieś podpowiedzi co do dalszego prowadzenia ogrodu. Tak naprawdę jeszcze ram nie mam porządnie wytyczonych a środka to już kompletnie boję się ruszyć a nie chcę do końca życia zostać z tym wielkim trawnikiem
Mój Phantom ma inne kwiatostany. Czyżbym miała podmienioną sadzonkę? A możliwe jest, że w pierwszym roku te kwiatostany wyglądają tak, jakby większa część kwiatów się nie rozwinęła?
Powoli kończy mi się urlop, lecę do ogródka dokończyć sadzenie nowych nabytków a jutro wybieram się do Wojsławic
Mam nadzieję, że wrócę mądrzejsza, wyprawa w celach naukowych
Pozdrawiam serdecznie
Umarłam-jesteś teraz niekwestionowaną królową ze swoimi hortensjami!!Bogactwo kwiecia atakuje mi oczy.
Mam jeszcze Bożenko pytanie formalne dot. nawożenia hortensji-zasilam swoje Magiczną siłą dwa razy w mcu-do kiedy tak robić??Czy wraz z nadchodzącą jesienią zmienić coś?
Na to wygląda, że nie mam i nic mi tez nie przychodzi do głowy, Vanilka z wiekiem pokłada się coraz mniej, należy tylko pamiętać o dokładnym wycinaniu wszystkich drobnych pędów wiosną, Sundae Fraise też się pokłada. Zaciekawiłaś mnie tą informacją, trzeba przeprowadzić śledztwo
Dokładnie, nie masz nic do stracenia bo i tak poszłyby do kosza, jeśli masz ukorzeniacz do pędów zdrewniałych to też zastosuj, wprawdzie nie ta pora ale hortensje potrafią zaskakiwać
powinny mniej więcej wyglądać tak
Skoro jestem w moim roślinnym szpitaliku pokażę "przypadek "Diamant Rouge, większość pędów połamana przez moje zwierzaki, ocalały tylko dwa , w miejscu uszkodzenia oczywiście dużo nowych młodziutkich pędów ale te dwa pierwotne odwdzięczyły się niesamowicie rozbudowanym jak na tą odmianę kwiatostanem , za chwilę zacznie się przebarwiać. Za miesiąc wróci w swoje dawne miejsce
A tak wygląda jej równolatka ( rośliny młodziutkie)
jest też okazja pokazania jak bardzo himeryczna jest Bobo, dwa krzaki dopiero wypuszczają pączki gdy inne już prawie przekwitają