Rozplenica Pegasus czyli czadowa trawa na rabatach. Mam ją w różnych miejscach ale tu akurat tworzy najwyższe ostanie piętro. Na dole rozchodnik, potem cynie, jeżówki blade i ona. Najpierw zdjęcia od frontu a potem plecy z perspektywy leżanki.
W tym miejscu sprawdzi siē irys żółty, najładniejszy variegata majową porą, skrzyp zimowy, przetestowany u mnie, nawet w wodzie miał problemy, a po zimie ledwie odbijał.
Pracowity dzień, ale pozaogrodowy- niestety. Dopiero późnym popołudniem można było pospacerować. Rozchodniki okazałe kwitnące na biało szykują się do zmiany barwy kwiatów.
Margaretko kochana jesteś
Mój żywopłocik jest wyhodowany z własnych sadzonek i ma 5 lat ? no może 6 lat.
Teraz ma jakieś 25 cm wysokości i około 18 cm szerokości, długość około 13 m
Jutro dokładnie zmierzę.
wstawiam fotkę szerokości
To jest Kłosowiec Fenkułowy fioletowy pieknie pachnie anyżem .Wiosną wysłany kwitnie w tym samym roku latem zaczyna kwitnąć już w czerwcu i do teraz kwitnie.Mam jeszcze biały.
I w związku z tym mam dylemat jesienny. Chcę posadzić drzewo w miejsce usuniętej/uschłej leszczyny starej:
Rosnące obok / w zasięgu wzroku dookoła drzewa to magnolie (4), śliwy wiśniowe (3), brzozy (2, może do wycięcia jedna)i grusza 'Chanticleer' (1), jodła.
Miejsce jest wietrzne i ważne pod względem kompozycji - rosną tam hortensje, funkie, świecznice, bodziszki, paprocie. Drzewo będzie miało pełne słońce i dobrą wilgotność podłoża.
Co posadzić? Chodzi mi po głowie grusza ' Chanticleer', to musi być coś dużego, osłaniającego. Jak radzicie?
Tak, w szklarni, moja mama prowadzi je na jeden pęd, w sporych odleglościach, wiją się wokół metalowych spiralek. Wsadziłam je do ziemi 1 czerwca, troche późno.
Dla odmiany hortensja, ma piękne bordowe liście, teraz nie pamietam nazwy.
szkoda ..bo jeszcze lato mogłoby być ..jakoś się nim w tym roku nie nacieszyłam ...w zeszłym roku sie dłuzyło lato masakrycznie ...przez te upały ...a w tym czmychnęło szybciorem!
Nazwy odmian są niemieckie, Jungfrau znalazłam w internecie. Oprócz Monch i Wunder von Staffa nie widziałam innych odmian.
Astry i dalie są super, ale przecież kochamy róże. Ta Giardnia nie ma chorych liści, tylko ona i Eden Rose są w tym roku w dobrym stanie, mimo niepryskania czymkolwiek.
Ognista stała się aminkowa w tym jednym pokazanym miejscu, w pozostałych aminek jest rozproszony. Nasiałam go jak głupia, całą masę.
Ogórecznik sieje się i rośnie sam, mam też białego.
Zamiast kwiatów - pomidory, wszystkie nasiona miałam z ogrodu z widokiem na Lanckoronę, pyszne odmiany,, zdrowo rosną. Tylko żółty cytrynek groniasty jest mój.
Tak, mam lnicę, dwie odmiany, bladoróżową i fioletową.
W pierwszym roku powinna utworzyć kępkę, a w przyszłym, albo nawet jeszcze w tym roku zakwitnąć na długich pędach. Gdyby zimą nie było śniegu, przykryj ją lekko jakąś choinkową gałązką, bo w duży mróz może przemarznąć. Jeśli chcesz żeby się rozsiała, nie ścinaj przekwitłych kwiatów, pozwól na zawiązanie nasion i dopiero potem obetnij, jak się osypią, czy je zbierzesz. Zakwitnie ponownie. Lnicę uwielbiają pszczoły i podobne bzyczące owady.
Tak powinny wyglądać kępki w roku wysiania:
A tak wygląda jak zakwitnie:
A tu na rabacie mieszanej z białymi różami we francuskim ogrodzie.