Mira, ja też robiłam sobie sadzonki Anabelek, maja się całkiem dobrze, pączki kwiatowe ścięłam (zostawiłam tylko 3 kwiaty) i jest teraz pustawo tam i nie mam pomysłu jakie sezonówki im dorzucić Może ktoś podrzuci jakiś pomysł?
Raczej staram sie unikac internetowych zakupow jesli sie da.
Teraz sie nie dalo ale zakupy uznaje za bardzo udane.punkt za zapakowanie,opisanie,sadzonki.
Mandzurski trafil do gabionu.ma go troche obrosnac i zaslonic krzywizny
Anity musza poczekac na pergole.
Ekstremalne zjawiska pogodowe mamy już chyba za sobą. Ogród otrzymał spora dawkę wody. Rośliny odżyły.
Byłam dzisiaj w pobliskiej szkółce rozejrzeć się za następcą glediczji. Nie pasuje mi tam nic formalnego. W szkółce były klony zwyczajne Drummondii- szczepione i klon pensylwański. Wybrałam tego drugiego ze względu na ozdobną zimą korę i bardziej nieregularny pokrój. Glediczja Sunburst powędrowała na zapłocie. Miejsce pęknięcia zasmarowałam maścią ogrodniczą i przewiązałam taśmą. Może przeżyje.
Tak to wygląda teraz czekam na róże to te 5 doniczek przed rozplenicami .Dwie doniczki pod ścianą to dodatkowe hortki Limki, będzie dobrze?
I moje kochane lawendy już uwielbiam ten kącik
Czym ściółkować lawendę? Kora odpada kamień też mi się tam nie widzi czy są jeszcze jakieś opcje?
W przyszłym tygodniu chyba mnie czeka pierwsze koszenie
Śliczne są, znaku śladu na nich nie ma, że jakiś żywioł je dotknął.
Moje bailando całe obsypane a J.W.Goethe ma mocno łepki pozwieszane. Pozostałe jako, że w pąkach jeszcze nie ucierpiały.