Dziękuję Jolu, róże kończą kwitnienie, ostróżki też się kończą, zastanawiam się co jeszcze u mnie może zakwitnąć. Myślę, że hortensje dadzą popis, żeby mi tylko wody w studni nie brakło do ratowania ich. Bardzo na nie liczę. Od maja nie było deszczu, a temperatury powyżej 30 stopni. Dziś termometr w cieniu pokazał 35 stopni. Poty człowieka oblewają, żeby to chociaż tłuszcz na brzuchu się stopił, ale nie. Ten odporny nawet na taką temperaturę.
Hosta American Halo
Tak sobie przymierzam z przejściem. Porządki po nawałnicy jeszcze nie skończone jak widać
Bardzo lubię kwiaty host, chociaż niektórzy zalecają ich ścinanie
Ta mnie zaskoczyła, duża hosta NN
Oczywiście mam tez przypalone liście ale na szczęście szkody minimalne, też usuwam najbrzydsze liście, od pozostałych niedługo kwiatostany odwrócą uwagę
Co do cieniowania to faktem jest, że użyłam parasolki, żeby uchronić przed spiekotą moją horetnsję piłkowaną
A tu kosmata tuż przed "pęknięciem", też tylko do cienia
Myślę, że chodzi Ci o goździki. Ładnie i długo kwitną, sama je rozmnożyłam dwa lata temu. Po prostu urwałam kilka gałązek we wrześniu i tam powtykałam co dzień zraszałam je polewaczką z sitkiem. W tym roku planuję tak odmłodzić czerwone goździki. ten biały też jest ukorzeniony przezemnie.
Ta różowa róża to pomyłka szkółkarza, tym razem na moją korzyść, bo ja też się nią zachwycam.
U mnie straszna susza, podlewam tylko rośliny na rabatach obawiam się żebym nie wypompowała wszystkiej wody ze studni, tak jak to zrobiłam w ubiegłym roku. Za miłe słowa dziękuję.
I to tyle. Dodam tylko że u mnie dzis tez była burza składajaca sie z kilku małych i jednego wielkiego grzmotu i łomotnęło w jakies drzewo w pobliżu ale spadło 6 l wody na metr kwadratowy i to jest super.