Sporo rzeczy mam w doniczkach. Nie wiem co ostatecznie tam trafi, ale prawdopodobnie 2 rodki Percy Wiseman, które odżyły po wykopaniu
Tawułki andersa, kopytnik, kalina eskimo, zawilce wiosenne i może jesienne różowe, bodziszki i pewnie jakieś hosty.
Rabata ma mieć na oko ponad 10 metrów długości i 2-3 metry szerokości (krawędź pofalowana), ale pewnie tylko połowę zrobię w tym roku. Jakoś nie umiem planować na papierze. Jak będę mieć miejscówę wymuskaną to będę suwać doniczkami
Ja w tym roku dałam sobie na wstrzymanie i siewki będę przesadzać dopiero jesienią. Teraz mam czas na głębokie przemyślenia
Czy to mogą być siewki frosted curls? Bo już część zdążyłam wyplewić, ale mnie tak naszło, żeby jeszcze zapytać mądrzejszych zanim wyrwę resztę....
i mam jeszcze takie - brązowa turzyca?
Dzięki Pokazuje wszytko, nawet niedociągnięcia Taki rok się trafił.
Grunt, że różankę jest gdzie poszerzyć
Rabatę z anabelkami też... kiedyś będzie połączona z grujecznikiem (widać go za różanką) i będzie więcej anabelek
Mariuszu czy to ta rabata o którejś kiedyś pisałeś?
Na jaki żywopłot się zdecydowałeś? Oczka i strumyka jestem niezmiernie ciekawa. Cudowne, klimatyczne miejsce szykujesz. Zazdroszczę trochę starodrzewu, nadaje klimat ogrodowi.
Mariusz jak u was z cypryśnikami po zimie? Choć pewnie w Bolestraszycach tylko stare okazy? Pytam bo byłam w szkółce kupić nad staw i ku mojemu zaskoczeniu wszystkie było mizerne (choć to bardzo łagodne określenie) natomiast metasekwoje jakby nic z zimy sobie nie robiły (moje też ładnie przezimowały). I tak teraz mam dylemat czy szukać mimo wszystko czy postawić na metasekwoje.
Jeżeli dobrze kojarzę na na fotkach z Bolestraszyc widziałam domki dla kaczek, takie pływające. Wiesz może czy się sprawdzają?
Basiu, chodzą i za mną placki ziemniaczane, ale co się oglądnę, to ich nie ma!
Po wczorajszym łasuchowaniu, dziś makaron kokardki z rukolą i pomidorem suszonym i serem parmezanem. Gotował wnusio lat 10 pomocnik kuchmistrza!
Mogę z nim zostać na dłużej, z głodu nie umrę. Ale na placki się zaczaję!
Do deszczu doszedł jeszcze wiatr, czyżby miał zamiar przegonić chmury? Oby!