No właśnie mam ten sam problem.
Ktoś mi dobę skrócił o co najmniej kilka godzin.
a oprócz tego miesiące mijają jak tygodnie, tygodnie jak godziny, a dni - przemieszczają się na osi czasu z prędkością światła

Na ogród pozostają w zasadzie tylko weekendy, które ja musze dzielić pomiędzy dwa ogrody...
Wczoraj wprawdzie wsadziłam kilka roślin i przycięłam wisterię, ale to kropla z morzu moich zaplanowanych a koniecznych robót ogrodowych.