U mnie Joluś i po deszczu i po halnym, wiem co piszesz, bo sama myślałam, że dom porwie i drzewa powyrywa z korzeniami, jak ustało, to dopiero przyszedł deszcz taki jak lubię można było posiedzieć na tarasie i wsłuchać się w odgłosy plumkania i odetchnąć pełną piersią
U mnie straty były, biedna moja Catalpa nana nie ma szczęścia u mnie w ogrodzie ciągle obrywa, robinia też połamana
Dwie duże gałęzie
Z deszczu rośliny się cieszą i nasze ogrody, byleby nie było powodzi, ale ogólnie jest susza, moja New Down nie jest biała, tak nocne zdjęcie przekłamało, jest blado różowa
Z trawą dobry pomysł i na miskant ML stawiam, hortek oby nie za dużo, coby ciasno nie było; można do trawek dać rutewki, są zwiewne, miskanty i jedną wielką hortensję, a w nogach hosty z białym kolorem liścia, jest kilka do wybou;podziwiam działania brukarskie, big ogrodniczka
róża ma cudowny kolor, pewnie pachnie
Brakowało deszczu susza to mało powiedziane przy mojej glinie....ale rośliny odżyły
Co do ogrodu to się nie mylę, już masz pięknie, a będzie teraz tylko bujniej i coraz bardziej kolorowo... ogród wymaga cierpliwości, albo kasy
Cieszę się z deszczu razem z Tobą, pranie będzie teraz pachniało naturą