Skończę różową to pokażę obwódkę z mini ptasich łapek
na różowej zmartwiła mnie w tym tygodniu jedna rzecz

.......na jesieni było tam duże dzielenie i sadzenie bylin....miałam hodowanego w warzywniku ślicznego astra (chyba astra bo ja nie wiem które to astry, a chryzantemy

), moja mama dostała na działkach....bardzo długo kwitł, trzymał się w miarę w jednym miejscu - no super. Zrobiłam z niego z 5 sporych sadzonek - nie ma ani jednej

.
za mokro mu tam było
o tego różowego jegomościa juz nie ma