Tak dla odmiany pozachwycam się czymś w moim ogrodzie. Po ósmej wracając z nieprzyjemnych prac ogrodowych w drugim ogrodzie tak zapatrzyłem się na rabatę, że musiałem skoczyć po aparat bo tak świetnie wyglądała.
Jak już będę zanudzać tą rabatą to proszę mnie kopnąć
Róże opanowane przez szałwie, nie spodziewałem się takich olbrzymów z siewek
Kurczę, Edyta.. to mnie zaskoczyłaś A to kocimiętki są w jakichś odmianach?? Wiesz .. to moja pierwsza, więc zielona jestem. Myślałam, że kocimiętka to KOCI_MIĘTKA i tyle Hehe, to teraz muszę uważać, żeby te 4 brakujące nie dokupić w jakiejś innej odmianie!! Tak czy inaczej muszę sobie o nich poczytać
Ewa To pewnie kwestia genów ( rodzice też wyglądali młodo) i zdjęcia - nie wiem, czy nie najbardziej Za córką i wnukiem bardzo tęsknię, więc bardzo się cieszę, że niedługo się zobaczymy.
Astrid zakwitła na razie jednym kwiatem, ale stoi w pąkach, więc kilka kwiatów pokaże. Pomponelle u mnie dopiero się zbierają.
niedawno milin amerykański, który rośnie po lewej był pryskany preparatem na mszyce. Na ostatnim zdjęciu widać, że ambrowiec jest dużo bardziej porażony własnie od strony milina. Czy te plamy na liściach mogą być spowodowane opryskiem? Jak pomóc ambrowcowi?