W sobotę o poranku ogród fajnie wyglądał. Nigdy tak rano nie robiłam zdjęć. Ale wstaliśmy dość wcześnie i nie mogłam się powstrzymać. Kilka więc zaległych sobotnich ujęć ogrodu:
Rozrywkowy weekend za mną Mąż kibicował w Nicei Polakom a ja przyjmowałam masę gości
Prace w związku z tym nie posunęły się do przodu, ale i tak było bardzo miło.
Kwitnie kolejny powojnik, to miała być 'Teksa', ale na pewno to inna odmiana
a warzywa zwariowały, chyba im służy popieczarkowa ziemia
Wydalam 20zl. Mam trzy tawuly, trzy barwinki, jedna runianke i jeda miete.
Troszke mizerne ale wg mnie dosc zywe. Zaluje, ze roz okrywowych nie trafilam ale z tymi moze faktycznie czekaja jak juz beda sie nadaealy do kosza bo juz dzis wygladaly okropnie.
Postanowiłem założyć wątek i zacząć moją przygodę z ogrodem nieco od końca. Przeważnie najpierw jest dom a potem ogród. Ja chcę zacząć od części ogrodu . Z uwagi na wielkość działeczki mogę sobie pozwolić na to aby nie wpuścić tam budowlańców i zacząć sadzić, sadzić przede wszystkim drzewa - bo im szybciej będą posadzone tym szybciej urosną
Jak na razie dorobiłem się ogrodzenia przynajmniej z trzech stron
Kasya, zrobie zdjecia powrocie do domu.
Na razie zdjecia z cmentarnej donicy przed grobem - moje wysiane z nasionek mrozy i lobelia i gazania tez ale z mrozow szczegolnie zadowolona jestem: