Dzień dobry.
Przyszłam Aguś z rewizytą.
Dzisiaj pogoda nie nadaje się na prace polowe, więc mam czas poszwędać się po Ogrodowisku. Lecę czytać co u Ciebie od początku.
Przepiękne! Dorodne i okazałe i wcale nie widać po nich cierpienia
Ale wiem o czym piszesz - ja z jednej strony płotu też mam sąsiedzką łąkę po pas. Co stamtąd przełazi to szkoda pisać...
O kurcze. Ale ze mnie gapa.
Faktycznie!. Nawet nie zadałam sobie trudu, żeby popatrzeć na listki, tylko platkami się zasugerowałam i właśnie takie delikatne, ulotne, piękne "te róże" mi się zdały.
BAjkowo masz. Co rusz pokazujesz ogród z takiej perspektywy, że mam wrażenie, że tu jeszcze nie byłam. Tyle kwiecia i takie urozmaicenie. Piękny, tajemniczy ogród.
Mirko...A możesz tak dwa patyczki krzewuszki do ziemi? Jeden przy okazji dla mnie?
Pozdrawiam z mocno zachmurzonej Redy. U mnie pada, ale tak byle jak, więc nie mam czym się jarać. Czekam na porządny deszcz.
Cześć Aniu. Zaglądałam co jakiś czas do Ciebie, ale chyba odpoczywalaś od wątku troszkę Zachwyciła mnie ta biała róża. Cudnie falbaniasta. Jaka to odmiana?
Sytuacja jest następująca. Korzystając z usług tzw. ogrodników nie nawiozłem dobrej ziemi, tylko oczyściłem ziemię z gruzu - więc gruzu jako takiego już nie ma. Nie zmienia to faktu, że ziemia jest słabej jakości, bardzo szybko wysycha i nie trzyma wilgoci. Nie jest to też typowy piach bo jak jest sucho nie sposób wbić szpadla na 10 cm, taka jest zbita.
Ogród jest nasłoneczniony cały dzień, ściana budynku jest od strony południowej.
Błędem było też posianie trawy sportowej, bo nie jestem w stanie zapewnić jej wystarczającej ilości wody. Obecnie nie mogę założyć systemu nawadniania ze względu na niskie ciśnienie wody - chociaż sąsiad się pokusił i jako tako mu działa. Trawę odżywiam hydrocemplexem.
Idąc za twoją radą chcę dosiewać trawę z kostrzewą oraz wiechliną w składzie, ale nie mogę znaleźć takiej, która zawiera więcej niż 10% wiechliny.
Załączam zdjęcia po opadach.
Proszę o radę jakie kroki podjąć aby pomóc jej rosnąć.
Chciałabym prosić o pomoc w identyfikacji tego klona. Kupiony został z etykietą, na której stało "Klon Butterfly", jednak jego liście tej odmiany nie przypominają, prawda?
Niżej na pniu ma on jednak dziwne odrosty, które już Butterfly'a przypominają
Czy on jest jakoś dziwnie zaszczepiony? Po co ktoś tak zaszczepiłby klon?