Poszerzona rabata nad którą męczyłam się jesienią. Może jeszcze nie do końca mnie zadowala ale ciągle nad nią pracuję. Rośliny jeszcze młode bo sadzone jesienią lub świeżynki wiosenne.
U mnie taki efekt to marzenie ściętej głowy, ale każdemu czegoś brakuje, drobna przekompostowana kora najlepsza
Ślimak z kostki podziwam, fajny kolejny efekt
Marta życzę Ci dużo deszczu, u mnie popadało jak na lekarstwo, ale każda kropla na wagę złota
Dziś niedziela bez dłubania w ogrodzie i trochę czasu na fotki się znalazło.
Sunia wróciła do formy po operacji i hasa po ogrodzie, a jak pani ją troszkę zaniedbuje strzela fochy.
Dzień był tak upalny że trudno było sobie miejsce w ogrodzie znależć. Na szczęście pod wieczór mamy już troszkę cienia do wypoczynku.
Cieszę się, ale z drugiej strony nic nie można zrobić.
A szafka będzie Wykorzystywana jak przez ostatnie 100 lat, czyli w kościele
Tak wygląda, prawie całą złożona Góra szafki, tamte drzwi są od dolnej części.
Wszystko było rozebrane na czynniki pierwsze a teraz jest wszystko składane.
Brakuje jeszcze lustra w drzwiczkach
Haha ale ta szmatką wisi w tym oknie. Ale musiałem zasłonić czymś okno w garażu, bo inaczej bym nie zrobił zdjęcia przez to słońce