Czy ja dobrze widzę na pierwszym zdjęciu, tawuły ciagle zieloniutkie jak na wiosnę? Czy one się jakoś przebarwiają na zimę?
Ogród jesienią nabiera żywych barw tak, ze jednak fajnie mieć coś nadal zielonego, ale niekoniecznie iglaki. Ja przynajmniej nie mam do nich ręki ehhh
Wczoraj były fajne warunki do robienia zdjęć, trochę jestem zła, że nie wiedziałam o zorzy bo i u nas na południu było ją pięknie widać. Wstawiam zatem kilka fotek ogrodu bez zorzy
Jolu, mam je od ubiegłego roku i będą u mnie kwitły pierwszy raz ☺️
Co do robótek to jestem tradycjonalistą, kordonem 10 i cienkie szydełko.
Teraz na tapecie aniołek
Moniko - dziękuję.
Ostatnio tylko zaglądam do ulubionych wątków nie pozostawiając żadnych wpisów. Także i Ciebie bywam i podziwiam łany hortensji, chryzantem i teraz przepiękne ciemierniki.
Pozdrawiam serdecznie
Sylwia, te grzybki to według mnie, nie opieńki.
Roślina, która zakwitła to nie heliotrop tylko plektrantus czyli popularna komarzyca, ale w odmianie (prawdopodobnie Nico), tak mi się wydaje, nie widać jej dokładnie na zdjęciu.
Nie udzielam się systematycznie na forum, więc dopiero teraz odpisuję.
Cieszę się, że podobają się Tobie moje hortensje. W tym roku osłonię je, więc może w przyszłym roku zaskoczą mnie duż ilością kwiatów? Oby
Nie miałam czasu na cięcie, ale chcę delikatnie przyciąć przerosłe pędy żywopłotu cisowego.
Jednak próbę zrobiłam Idą, jak brzytwa. Dziękuję za polecenie. Na wiosnę pójdą w ruch
Serdecznie pozdrawiam
Mireczko - różowe rosną w glebie obojętnej, niebieskie trochę zakwaszałam a takie buraczkowe podlewałam (trochę za krótko) siarczanem glinu bo chcę uzyskać kolor fioletowy.
Pozdrawiam serdecznie
A to są moje przytaczniki, które po lenim kwitnieniu całkiem przycięłam
Danusiu - kiedyś mówiłam, że w ogrodzie chcę mieć rośliny tylko bezproblemowe. Ale urokowi hortensji nie mogłam się oprzeć, choć z powodu wiosennych przymrozków nie kwitły obficie i czas kwitnienia dużo się opóźnił.
Pozdrawiam serdecznie