Moim zdaniem dosiej. Tu gdzie wałki zapewne będą gniły źdźbła, bo jest za gęsto i nie będą miały miejsca. Wygrabisz...kiedyś. Taka jest właśnie powtarzalność zdarzeń, sianie trawnika a potem nie ma siły - ulewa... dlatego tak mało sieję trawniki, kładę z rolki.
Dla mnie to nieważne jaka to odmiana, nawet ani jaki to gatunek, ponieważ ten klon kupiłąm za 1 zł bez nazwy i nie zamierzam tego rozstrzygać Niech zostanie tak ja jest Acer NN. Czy to takie ważne?
Jest to piękny klon mam 2 szt. Jak za złotówkę to wielkie szczęście bo ja kupowałam 1 m po 90 zł. Dwa sezony siedziały w ziemi i ani drgnęły w tym roku ruszył jeden z przyrostem ok 1 m. Drugi drgną 10 cm.
Przez cały sezon ma ładne liście ogonki czerwone liście jasna ostra zieleń. Na młodych pędach kora jest bordowa. Jesienią przepiękny kolor. Moje jeszcze zielone
Jeszcze podobny jest "Red Sander" - u mnie już zmienia kolor.
Jeden i drugi polecam kupić.
Sprawdzę jutro u mnie liście czy to Brendy.
Trzeba, ale niekoniecznie. Usunięcie brązowego spowoduje, że sosna będzie wyglądała estetycznie, a nie jak uschnięta i zaniedbana. Jest z tym sporo roboty, ale warto.
Powinno się każdego sezonu zdejmować palcami i usuwać suche igły.. Procedury żadnej tu nie ma. Nikt takowej nie stworzył bo nie ma takiej potrzeby. PO prostu oczyść z suchych igieł i suchych gałązek.
Jak tu nie kochać anemonów... Ta ślicznota to Pamina? Czytam Danusiu twój artykuł o zwilcach już po raz kolejny. Mało jest tak rzetelnych informacji na temat tych zwiewnych piękności.
Świetny pomysł z posadzeniem ich przy masywnej wannie. Niesamowite masz pomysły. Ślicznie komponuje się róż kwiatów, fiolet łodyżek i szarość dodatków.
A rdest himalajski z przypadku posadziłam na nowej rabacie w towarzystwie pink anabelle, ciekawy duet.
Zamiast drzewa liściastego na pniu posadź iglaka na pniu np. cyprysik Ivonne. Kulka na pniu. Plus te niskie różaneczniki a na brzegu trzmielinę np. biało obrzeżoną.
Różaneczniki jeden kolor. Mocny róż. Ale latem będzie smutno. Poza tym różaneczniki nie są odporne na zasolenie, kurz itp. od drogi. Odradzam Rh.
Nie, dobrze zrobiłeś, kosisz zgodnie w ruchem wskazówek zegara aby noże kosiarki obracały się w stronę trawnika (w prawo). Jednym kołęm jedziesz po korze blisko brzegu trawnika a drugim po trawniku. Będzie nieco wciągało korę, po prostu potem ją trzeba przerusztować w stronę trawnika. Co jakiś czas korę dosypać.