Niestety nie miałam tym razem wolnego. Ale mój M miał wolne i jak wróciłam do domku to czekała na mnie niespodzianka. Zaplanowałam sobie na jednej z rabat miejsce z ławeczką. I placyk jest już prawie gotowy
Jutro reszta, potem czekam na ławeczkę. Oczywiście M obiecał, że sam zrobi.
Basiu widziałam a czarnych nie dostałaś ? cieszę się z orlika, ja tutaj nie mam tylko samosiewki Renarda mam pełno w różnych miejscach w ogrodzie porozsiewał się
zaczyna kwitnąć hortensja pnąca
Jestem bardzo ciekawa tej Silver Dolar.
Irysy syberyjskie o nie pytasz,??Mniej więcej do 80 cm.
A ten rózowy orlik fakt wyższy i niebieski też .
kolejny clemek zakwita -Ville de Lyon
Kolejny dzień bez deszczu. Trzeba było podlać warzywnik i najmłodsze rośliny na rabatach. Drzewka w sadzie dostały wzmocnienie z gnojówki pokrzywowej.
Wszystko bardzo bujnie rośnie. ))
Poza tym zamówiłam na necie białą różę okrywową ALBA MEIDILAND na placyk brzozowy.
Właśnie a'propos rzeczonego placyku - dostał dziś huśtawkę Zawsze chciałam ją mieć
no piękna jarzmianka
Ewuniu czy tam jest patelnia ten kwadrat ?
Bo jeśli jest tam półcień i wilgotno to może jakieś zimozielone paprocie i jarzmianki, zawilce wypełniające ten kwadrat a reszta jak radzą poprzedniczki
Myślę, żebyś poczekała A pościel.. póki co nie tknięta
Zmieniając temat, zakwitła mi jedna z nowo zakupionych piwonii. Hmm.. jestem rozczarowana trochę,
spodziewałam się ciężkiego pełnego kwiatu o delikatnym kolorze, a tu takie cóś...
No nic, chyba będziemy się musiały polubić. Ale poluję w dalszym ciągu na pełną, jasno różową.
Byłam dzisiaj na lokalnym ryneczku i zakupiłam 4 sztuki kleome, ostrą papryczkę (lubię dodać po kawałku do słoiczka z ogórkami do kiszenia, sprzyja to zachowaniu twardości ogórków) oraz dalie do wiaderek. Bratki były już mocno przerośnięte i trzeba je było eksmitować. Kleome to dla mnie nowość, zobaczę jak się spisze.
Przycięłam cały żywopłot od wewnątrz. Wypieliłam warzywnik. Zjedliśmy dziś nasz własny szpinaczek. Posłużył wraz z fetą do nadzienia w naleśnikach. Mniam ))
Bez przerwy kucam koło pierwszej kwitnącej róży. To jakaś odmiana rosy rugosy. Pachnie niesamowicie.
Z miejsca, gdzie kwitną krzewuszki dochodzi nieustanne bzyczenie. Mnóstwo pszczół i trzmieli przylatuje na pyłkowo-nektarowe łowy. Po wyjściu z kwiatka wyglądają jak przypudrowane.
Wsiadaj w samochód i przyjedz a może z Yolka albo Mathildis sie umów jesli sie da. Czy widokowo bedzie jak w Wojsławicach watpię ale za to bedzie więcej fajnych osób.Podac adres?Patrze na zdjecie , niestety u mnie duzo gorzej.