Witaj, miło mi, że się ujawniłaś Podglądaczu.
Ambrowce startują późno. Zwykły, który już dwie zimy u mnie przezimował ruszył wcześniej i ma piękne, zielone, duże liście. To była pierwsza zima Gumballi. Latem ke trochę przysuszyło. Listki wypiściły mniejsze i jasno zielone, nawet żółtawe lekko. Leję im wodę, podlałam korzonkiem i nawiozłam florowitem. Kilka gałązek misiałam po zimie wyciąć (niewielkich). Mam nadzieję, że dadzą radę.
Dla porównania liście dwuletniego, zwykłego ambrowca:
I jak na razie biednie wyglądający Gumball:
Aga, ja mam pissardi i cienia póki co nie daje różanecznikom, więc je osłaniam siatką ogrodniczą. Wygląda to tragedia, ale cóż. W zeszłym roku popaliła liście i nie miała przyrostów. Wkomponować.. hmm.. różanecznik - drzewo - różanecznik- drzewo
Marysia, drzewa kupiłam w szkółce, w Konstancinie.
Słońce, ładna pogoda i pojawiła się mszyca. Najpierw na Bonica 82 w szpalerze, a to 30 sztuk krzaków. Wczoraj od razu opryskałam Targetem na mszycę i przędziorki. Target mam pierwszy raz, w zeszłym roku używałam firmy Substral, podobno jest długo działający. zobaczymy jak się spisze. Dzisiaj zrobiłam prewencyjnie Baymat AL Bayer i w pogotowiu czeka mieszanka z sody i oleju na te mszyce. Oczywiście się chmurzy i może popadać..zobaczymy.
Tam gdzie lawenda czysto. Wniosek taki, żeby sadzić lawendę
Jako pierwsza malutka róża Chopin
Cudne RH, u Ciebie tez niedługo będzie rzeczka Basiu.Piekne surfinie ja dzisiaj kupiłam biało fioletowe,ciekawa jestem jak sobie poradze w tym roku z mszycą.Czesto robisz oprysk?
Co jeszcze podobalo mi się w Pisarzowicach ??
Krzeselko
Jakiś magiczny gatunek host malutkie , w sam raz do mikro ogrodu..zgrabne , gęste, tworzące śliczne regularne rozety..cytrynowe..prawie świeciły w tym cieniu wielkich drzew
No i maciupkie kwiaty piwonii w punkcie sprzedazy..Irenka mówiła :brać koniecznie , brać a reszta ludzi..jak Irenka każe to bierz i nie marudź... Została mi jakaś resztka rozsądku.. nie wzięłam
Z Krakowa przyjechały 3 Śliwy Nigry (po długich poszukiwaniach znalazłam) przyjechał też Grujecznik.
Nigry chyba są ok, są szczepione na wysokości 2,2, no i maja całkiem grube pieńki
Grujecznik jest dla mnie zagadką, chyba jest wrażliwy strasznie, bo oklapły mu wszystkie listki po podróży (drzewa wystawały trochę z przyczepy). Sama jestem ciekawa jak będzie się sprawował :/
Dziś kolejne zakupy, dalej zbieramy roślinki na ramy ogrodu
Przyjechały z Częstochowy moje dziewczynki na stópkach - Choiny kanadyjskie. Jestem nimi zauroczona ... dosłownie Są rzeczywiście takie firankowe, lejące, mają cudniaste przyrosty i w ogóle są ach i ech