Kasiu, Elu, Violetko. Nie wiem czy uda się całą rabatę piwoniowa zrobić.
W tym roku przez tę zwariowaną zimo-wiosnę trochę przerzedzona. Dużo kwiatów wypadło z powodu chorób grzybowych. Zasychały pączki. Niestety nie pryskałam żadnym środkiem i to się odbiło.
Zobaczymy, do ogrodu trafię pewnie w ciągu 2 dni, o ile deszcz nie utrudni mi wyjazdu,

Dziś mam tylko taką fotkę. z podglądu na tę rabatkę, a przede wszystkim na mój warzywnik.