Bogdzia wiem okazja była jedyna i wyjątkowa ale wszystkiego mieć nie można.
Na pw się wytlumaczę to zrozumiesz. A z przedszkolem Cię zaskoczę nie chodziłam ale od września idę
Już jestem ale ciężar czekającej pracy wszelkiej mnie powala.
Ogród obleciałam kilka razy i podlewałam a w zasadzie reanimowałam bo u nas deszcz był w środę a cały week upał.
Zdziwiona jestem bo róże w pąkach ale nie kwitną poczekały na mnie.
Wszystko urosło i teraz nie wiadomo na co patrzeć. A już czas na przycinanie bylin jesli chce się je trochę opóźnić.
Opowieści ogrodowe będą z ogrodu Kasi B - muszę opanować fotki bo różne mam a jeszcze rozesłać bo moje koleżeństwo czeka.
Na razie sprzed wyjazdu kilka migawek z mojego ogrodu sorki że z mojego
żywopłot z pięciornika oszalał bo z braku czasu nie został przycięty
inną mam w tym roku metodę obsadzania donic
dębik ośmiopłatkowy - mój nowy nabytek skalniakowy -muszę go namnozyć
Miałam Ci zapisać, ale czasu brakło.. poprawiam się, bo mi ułatwiłaś zadanie.
1- rozplenica.. za rok będzie duża, chyba Hameln
2 - orliki.. kolor jak loteria, ale każdy los wygrywa Jak zżółkną liście i padnie, to się nie martw, za rok odbiją z ..kłączy I zakwitną za rok
3 - krwawnik kichawiec pełny (lezie rozłogami, wiec od róż trochę dalej lub ogranicznik w ziemi.. lezie płytko.
4 -jeżówki różowe co krążą po forum.. może nie wydumane, ale za to głupotoodporne, przycinanie przekwitłych kwiatów przedłuża kwitnienie i powstają nowe kwiaty, ale one są ładne nawet jak przekwitną bo są do wiosny zaschnięte koszyki. I potem się wysieją..
5 - to chyba werbena, jak chcesz więcej to podziel kępę, przytnij by się zagęściły i podlewaj, nie żałuj, ona rośnie w suchym, ale po przesadzaniu dużych trzeba podlewać.. przez kilka dni będzie wisieć jak wisielec, ale się pozbiera
6 - to żółte.. rudbekia Goldsturm.. trzyma się kepy i kwitnie bardzo długo.. jak nie pasuje kolor to wyciepaj bez skrupułów To miałam w doniczce bo robłam demolkę na rabacie i kilka wywalanych siewek wetknąłem do doniczki.. ot tak.. a potem zapomniałam i nie podlewałam..
7 - dzwonek skupiony, szybko rosną , zanikają potem by wiosną znów się odnaleźć, ale są śliczne.. granatowo-fioletowe
Były naparstnice - też będą leżeć kilka dni.. ale się pozbierają Mają takie kosmate jasne liście. Kosmate , szarawe liście to też firletka kwiecista, ale lisćie ma drobne, a naparstnica liście ma jak sałata tylko włochata.
I chyba kawałek pysznogłówki fioletowej. Liście pachną jak Erl Grey... i są jadalne, kwiaty też.
Była też odętka różowa. W wyglądzie trochę jak werbena, ale liście jaśniejsze ..
Ogród Bogdzi co roku piękniejszy, gospodyni co roku wspanialsza, autorskie Bogdziowe pierogi wyśmienite, pogoda wymarzona, a ludzie…jak widać…niesamowici i zawsze uśmiechnięci !!!
tu najlepiej widać że wszędzie masz linie proste, meble też proste więc bym nie robiła łuków tylko posadziła coś wzdłuż muru na jednej lini taki pas na np.pół metra szeroki do piwonii.
Mam nadzieję, że straty będą nie wielkie skalniaka trochę przepłukało ale i tak jest cały do reorganizacji, rośliny kiedyś małe za bardzo się tam rozpanoszyły i całkowicie zakryły z trudem tam przytaszczone kamienie. A i trochę brak dyscypliny z mojej strony im pomógł zawsze szkoda było mi przycinać wyrywać i tak zarosły całość nie wspominając o trawie
Najwięcej ucierpiały kany i dopiero co wsadzone aksamitki mam nadzieje, że nie wszystkie spłynęły. Moja mama bardzo lubiła taki zestaw i z sentymentu nadal tak sadzę.
W sumie to najwięcej wody a raczej regularnego strumienia było na tej górce, niestety takie ukształtowanie terenu, że w czasie ulew woda właśnie tamtędy sobie leci i nie wiele na to mogę poradzić.
A tak wyglądał mostek przez który musiałam przejechać, żeby dotrzeć do domu
Czekaliśmy dwie godziny aż woda opadnie na tyle żeby się bardzo do auta nie wlało. Na szczęście takie ulewy są nie częste więc da się z tym żyć.