Rabata przy wykuszu i tylko fragment tej na środku, bo ona jest przerabiana i dopiero powstają nowe nasadzenia. Ale o tym Iwonka pewnie kiedyś napiszę i pokażę.
Boltonia - z roku na rok więcej kwiatów. Cudnie chwieje się na wietrze wśród miskantów. Wybaczcie trochę spamu z boltonią ale tak mi się podobają te drobne kwiatuszki.
Rabaty usytułowane są wokół.
Na środku rabata otoczona trawiastą ścieżką. Bardzo trudne miejsce.
Spory spadek, aranżacje utrudnione przez starsze już nasadzenia lub istniejące elementy, które nie można usunąć a trzeba zachować. I tu Iwonka poradziła sobie doskonale.
Przed domem jest pięknie zaaranżowane oczko wodne. Nie ma fotek, chyba już zaczęła się jakaś dyskusja o jakiś roślinach. Ale Madzia z Ogrodu z wilkiem zapewne pokaże. Wąskim przejściem schodzi się do części poniżej podjazdu. Trudne miejsce, spora skarpa.
Obchodzimy samochód i po prawej stronie długiego podjazdu w tle przez fajne okna ogrodowe wzrok przyciąga ten zakątek z stolikiem i krzesełkiem. Poniżej podjazdu jest spora skarpa, więc całego tego miejsca nie widać. Aby się dostać do tej części trzeba dość podjazdem w stronę domu i zejść w dół. Ale najpierw zerkamy przez okienka ogrodowe.
Przed dereniem.
Za dereniem.
Urocze miejsce do posiedzenia.
Ogród Iwonki jest piękny o każdej porze roku ale to co tam można zobaczyć w drugiej połowie lata czy na początku jesieni to mistrzostwo świata. Wiem o tym już wiec jak nadarzyła się okazja podziwiać go o tej porze to żal było nie skorzystać. Coraz częściej słucham i naśladuję innych więc za radą Madzi, z którą podziwiałam to miejsce od razu siadam i wrzucam fotki. Bo pewnie zaraz zrzucę kokon i odlecę na dłużej Na szczęście pogoda nam pozwoliła delektować się tym miejscem, nawet słoneczko momentami nas rozpieszczało.
Rabata przy wjeździe po lewej stronie. Wysiadasz z samochodu i już ochy i achy.
Witam wszystkich, mam problem z tujami, które sadziłem na początku czerwca tego roku, sadziłem z donic, system korzeniowy był dobrze rozwinięty, nie uszkodzony, wszystkie 70 sie przyjęły.
Od miesiąca obserwuję żółknięcie i brązowienie pędów od dołu rośliny, naczesałem już 2 wiadra suchych gałązek, tuje szybko mizernieją ale są też nowe przyrosty ładnych zielonych gałązek i igieł obok tych usychających. Zaczęło się to od 4 sztuk a teraz widzę te objawy na niemal wszystkich. Sadzone z dodatkiem torfu, podlewane wodą czasem z dodatkiem drożdży, warstwa kompostu wymieszana z granulowanym obornikiem od góry i ściółkowanie korą. Nie sypałem nawozów mineralnych. Załączam zdjęcia i proszę o fachową pomoc.
Niektóre z giełdy ( na lotnisku) w Zamościu, niektóre z komisu, składu złomu lub od kogoś (znajomi wiedzą, że niektóre graty chronię przed wyrzuceniem) Sporo rzeczy mam od teściowej ze strychu, piwnicy, czy stodoły
A niektóre zakupione przeze mnie nowe rzeczy zdążyły już zestarzeć się ze mną ( np. te kule, dzbanek, czy metalowa klateczka. Kwietnik też nowy dostałam, ale kilka sezonów na dworze zrobiły swoje i rdzewiaczki gotowe)