Poranna kawa i rozmyślania czy dobrze zrobiłam kupując różanecznika. On i kilka jeszcze innych kwiotków czeka na wsadzenie. Plan jest ale jeszcze po zagonie z nim biegam.
Zakwitł irys po babci mojego eMa
Mieliśmy go w poprzednim ogrodzie i nigdy nie kwitł. Sama nie wiem dlaczego go wzięłam do nowego ogrodu, skoro mnie denerwował i spisałam go na straty. W tym roku mnie bardzo miło zaskoczył - piękny jest. Może babcia widzi i się cieszy
Czytam, czytam, ale dzień straciłam na sprzątaniu, musiałam się odgruzować w domciu.. był sajgon. A teraz walczę by się przygotować na jutro do pracy..