Hej, nie galopuj tak, wstrzymaj te konie
Przecież tam patelnia jest, to gdzie rosliny cienia proponujesz?
Fiem, pewnie zmyliły Cię wcześniejsze propozycje bluszczu
Sama nie wiem jak? a powojnika nie przycinaj, zakwitnie u mnie New Dawn i powojnik Violet Elizabeth już po gruszy idą i walczą o słońce żeby sfocić Omoshino musiałam włazić na stołek, bo kwiatki ma do góry
Aniu - na mszyce pryskaj, bo paskudy zaatakują Ci wszystkie rośliny. Tylko załóż maseczkę ochronną - wiem co piszę, pryskałam cały sezon bez ochrony, aż wkońcu straciłam głos i kaszel okropny do uduszenia, teraz oprysku bez zabezpieczenia nie robię
Tess - nie zamawiaj takiej rośliny, nie doczytałam skąd zamawiałaś.
Ja brałam w tym roku 15 szt irysów i dużo lilii z Częstochowy, lilie bez zastrzeżeń a na tą ilość tylko jeden irys był dobry, zrobiłam zdjęcia i przesłałam,karpa jak palec i zmurszałe kłącza.
Przysłali mi 15 szt z przeprosinami i dołączyli prezenty.
W ubiegłym roku od Wędrowskich brałam 24 szt clematisów, były maleńkie ledwo ukorzenione roślinki ale cena niska, w transporcie wszystkie wymieszały się w paczce, przesłałam im widok zdjęcia i przysłali nowe.
Zdarzają się uczciwi i nie uczciwi. Brałam przesyłkę iglaków i berberysów z (iglaki 24)to już nigdy więcej od nich nic nie zamówię. Rośliny chore, zagrzybione, maleńkie i cena do wielkości rośliny przesadzona.
Dzięki, i to jest roślina, a nie doniczka + dwa patyki.
Powiem ci jeszcze, że tamte to stan na teraz, aktualne zdjęcia, zrobione dzisiaj. Czyli - w pełni sezonu. Żenada
Dziś do tych perfum z pokrzywy... ale się rozmarzyłam.... ha, ha, ha,......
Przedogrodowiskowo ja już miałam prawie 4 lata walki z flanki na flankę i metodę wielu prób i błędów .... jak weszłam na forum to myślałam że już jestem ogrodnik całkiem, całkiem nie taki zielony. I pierwsze zderzenie z prawdą... jeżówka ma odmiany, szałwia też, piwonia nie jest różowa, biała i jakaś tam tylko ma nazwy i wiele innych co szło język połamać i nijak zapamiętać. Zaczęto ode mnie wymagać odmian!!!! Na szczęście dużo metek, kartek miałam schowane w szafce..
No i po kilku dniach na forum dałam się namówić bez namawiania na zrobienie spotkania..
No i tu były najgorsze momenty z epoki Ogrodowiskowej...
Ale też po tym momencie to wchłonęło mnie Forum na amen.. bo spotkanie w realu nabrało realny wymiar...
Alem się rozpisała a ogórki w wanie cieszą się z życia i korzystają z darmowego basenu.
Wspomnienie z okazji 5 lat Forum.. pierwszego spotkania ... ale było fajnie
Tess jest cudniaście ale ja czekam na Twoje zawilce - w tym roku już parę razy podlewałam siarczanem potasu i rzeczywiście liście są zdrowe a kępy dużo większe
dziękuję za podpórki